środa, 4 lutego 2015
środa, 12 marca 2014
Infooooooooormaacjaa ! :D
Łooooooooooo Maaaj Gaaaaat ! :DDD
Jaaak mnie tu daaaawno nie byłooo , i się aż 3 tyysie wyświetleńnaazbierało? eeee seeerio czy wgl . Ktoś To czyta ?
Czyta to ktooś ? To kooomentoowaaać !!
Pisać daalej maam kontynuować ?
Szczerze nawet nie pamietam o czym on był musze go czytaać !!
hahahahah :D Ej doobra kto chce żebym go dalej prooowadziłaaa piiisaaaać mi tuuutaaj ale to już ! ;DD
A taak po za tym Jak tam w szkole ? Jak tam w życiu ?
bo u mnie nie jest za doobrze wszystko po kolei sie jeebie ! ;(
choooociaaż wczoraj i dziisiaj spotkałam sie z moimi kolegami :D
Jeeden mi sie baaaaardzo pooodobaa ale no ...
niestety on chyba w innej jest zakochany ;(( hahah doobra doobra nie będee tu piisać wszystkiego :d hahhahaha Xd
Omomomomo *____* Umieeeeraaam <3
A tuuu maacie Moooje Kochane Booyfriend ! <333333
poniedziałek, 27 maja 2013
Informaacjaa !
Heeej heeej <333
Przepraszaam was bardzo że wgl. nie dodaje żadnych rozdziałów , ale wiecie jak tojest już zaraz koniec roku a ja musze jeszcze poprawic oceny a jeszcze tera zadają nam wicej i maam pełno sprawdzian kartówek i sami wieciee ! <33 Przepraszaam <3 Postaraam się do przez ten okres wolny cos napisaać ale nie obiecuje , bo teraz jeeszcze jest ciepło to bd siedziec dłużej ze znajomymi . Przepraszaam <3 Jeżeli teraznie doodaam postaram sie przed wakacjami dodaać <3
Przepraszaam was bardzo że wgl. nie dodaje żadnych rozdziałów , ale wiecie jak tojest już zaraz koniec roku a ja musze jeszcze poprawic oceny a jeszcze tera zadają nam wicej i maam pełno sprawdzian kartówek i sami wieciee ! <33 Przepraszaam <3 Postaraam się do przez ten okres wolny cos napisaać ale nie obiecuje , bo teraz jeeszcze jest ciepło to bd siedziec dłużej ze znajomymi . Przepraszaam <3 Jeżeli teraznie doodaam postaram sie przed wakacjami dodaać <3
środa, 3 kwietnia 2013
1260 WYŚWIETLEŃ !!
O Bożee !! Dziękuje za tyle wyświetleeń ! Nie wierze wgl . ! <3
Dziękujee ! <33
Nie myślałam że ten blog dojdzie wgl do 1000 wyświetleń. Wgl . w to nie mogę uwierzyć .!
Trzymajcie za mnie kciuki jutro o 9 !! haha Pisze test .. ;c
Dobra dobra to taak ! Postaram sie jutro zacząć pisać rozdział , chociaż nie obiecuje . Wieem wieem miałam wcześniej go napisać jak bd 5 kom .. Ale niestety nie miałam czasu .. a jeesze teraz szkoła i jutro testy .. Wróce jutro o 10 ze szkoły to postaram się napisać <3
Jeśli przeczytałeś/aś ten post/rozdział napisz komentarz ze swoją opinią. To zachęca mnie do dalszego pisania tego bloga :)
Dziękujee ! <33
Nie myślałam że ten blog dojdzie wgl do 1000 wyświetleń. Wgl . w to nie mogę uwierzyć .!
Trzymajcie za mnie kciuki jutro o 9 !! haha Pisze test .. ;c
Dobra dobra to taak ! Postaram sie jutro zacząć pisać rozdział , chociaż nie obiecuje . Wieem wieem miałam wcześniej go napisać jak bd 5 kom .. Ale niestety nie miałam czasu .. a jeesze teraz szkoła i jutro testy .. Wróce jutro o 10 ze szkoły to postaram się napisać <3
Jeśli przeczytałeś/aś ten post/rozdział napisz komentarz ze swoją opinią. To zachęca mnie do dalszego pisania tego bloga :)
niedziela, 31 marca 2013
The Versatile Blogger
Heej. ! Zostałam nominowana do 'The Versatile Blogger', za co baardzo dziękuję Black&Red
Zapraszam na Jej bloga :http://my-heart-belongs-to-your-heart.blogspot.com/
Zasady 'The Versatile Blogger' to:
- Podziękować bloggerowi, który cię nominował na jego blogu.- Pokazać na swoim blogu nagrodę 'The Versatile Blogger'.- Napisać 7 faktów o sobie.- Nominować 15 blogów, twoim zdaniem zasługujących na to.- Poinformować autorów nominowanych przez ciebie bloggerów.
7 faktów o mnie :
1. W przyszłości chciałabym zamieszkać w Kanadzie lub Los Angeles
2. W przyszłości chciałabym zostać stylistką mody .
3. Chciałabym spotkać Justin'a Bieber'a i być na jego koncercie
4. Lubię śpiewać .5. Lubię słuchać muzyki a szczególnie Justin'a Bieber'a
6. Uwielbiam grać w siatkę , koszykówkę i nożną
7. Boję się pająków
Nominacja blogów :
1.http://tlumaczenie-danger.blogspot.com/
2.http://opowiadanieopaulinie.blogspot.com/
3.http://hoopeless-feelings.blogspot.com/
4.http://prawdziwamiloscjb.blogspot.com/
5.http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/
6.http://never-let-you-goo1.blog.onet.pl/
7. http://never-let-you-goo1.blog.onet.pl/
8.http://id-like-to-be.blogspot.com/
9.http://new-bieber-porno.blogspot.com/
10.http://mrsbieber.blog.onet.pl/
11.http://never-let-you-go-jb94.blogspot.com/
12.http://nicole-and-justin-opowiadanie.blog.onet.pl/
13.http://with-you-jb.blog.onet.pl/
14.http://my-first-dance-with-you.blog.onet.pl/
15.http://lonelyladyrauhl.blogspot.com/
Jeszcze raz Dziękuje <3
Zapraszam na Jej bloga :http://my-heart-belongs-to-your-heart.blogspot.com/

Zasady 'The Versatile Blogger' to:
- Podziękować bloggerowi, który cię nominował na jego blogu.- Pokazać na swoim blogu nagrodę 'The Versatile Blogger'.- Napisać 7 faktów o sobie.- Nominować 15 blogów, twoim zdaniem zasługujących na to.- Poinformować autorów nominowanych przez ciebie bloggerów.
7 faktów o mnie :
1. W przyszłości chciałabym zamieszkać w Kanadzie lub Los Angeles
2. W przyszłości chciałabym zostać stylistką mody .
3. Chciałabym spotkać Justin'a Bieber'a i być na jego koncercie
4. Lubię śpiewać .5. Lubię słuchać muzyki a szczególnie Justin'a Bieber'a
6. Uwielbiam grać w siatkę , koszykówkę i nożną
7. Boję się pająków
Nominacja blogów :
1.http://tlumaczenie-danger.blogspot.com/
2.http://opowiadanieopaulinie.blogspot.com/
3.http://hoopeless-feelings.blogspot.com/
4.http://prawdziwamiloscjb.blogspot.com/
5.http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/
6.http://never-let-you-goo1.blog.onet.pl/
7. http://never-let-you-goo1.blog.onet.pl/
8.http://id-like-to-be.blogspot.com/
9.http://new-bieber-porno.blogspot.com/
10.http://mrsbieber.blog.onet.pl/
11.http://never-let-you-go-jb94.blogspot.com/
12.http://nicole-and-justin-opowiadanie.blog.onet.pl/
13.http://with-you-jb.blog.onet.pl/
14.http://my-first-dance-with-you.blog.onet.pl/
15.http://lonelyladyrauhl.blogspot.com/
Jeszcze raz Dziękuje <3
piątek, 29 marca 2013
Rozdział 26 - " lepiej trzymaj żonkę przy sobie "
"- Pamiętasz jak był David , co powiedziałem ,że go zabije ?
- No tak a co ?
- No boo ... "
- Kiedy byłem ..- nie dokończyłem do przerwał nam dzwionek do drzwi , poszedłem odtworzyć , nikogo nie było ale na wycieraczce leżała jakaś koperta .
Podniosłem ją i wszedłem do środka
- Kto to był - zapytała Jess
- Nie wiem , tylko ta koperta była .
Otworzyłem ją i to co tam przeczytałem , zamurowało mnie , upuściłem kartke i usiadłem na kanapie .
- Co tam jest napisane ? - zapytała i podniosła szybko kartke ,kiedy to przeczytała oczy jej się zaszkliły ..
"Z twoją córeczką ,będzie fajna zabawa.. hmm .. lepiej trzymaj żonkę przy sobie " - w myślach powiedziałem te słowa .. TO nie może być prawda .. Podszedłem do Jess i ją przytuliłem
- Wszystko będzie dobrze . - powiedziałem i pocałowałem ją w czubek głowy
- Jak ma być wszystko dobrze ? nic nie będzie dobrze .. porwali naszą córke Justin - powiedziałą cała zapłakana
- Wiem skarbie , dla mnie też nie jest to proste .. Musimy coś z tym zrobić .
- Tylko co ?
- Coś się wymyśli .. Jeżeli coś wspólnego ma z tym David , zabije sukinsyna .. nie pozwole skrzywdzić mojej rodziny .
- Justin , ja się boje .- powiedziała i wtuliła się we mnie
- Będzie dobrze znajdziemy ją .
Wzięłem telefon i zadzwoniłem do Tom'a
- Dzień Dobry
- Cześć Tom - powiedziałem
- Słuchaj mógłbyś przyjść do nas ?
- A coś się dzieje ?
- Przyjdziesz ?
- Jasne . - powiedział a ja się rozłączyłem
Wróciłem spowrotem do Jess , po 15 minutach Tom był już u nas .
Otworzyłem mu drzwi , i weszliśmy razem do salonu , Tom zauważył Jess że płacze
- Czy coś się stało ? Coś z Emilly ?
- Podałem mu kartke , którą otrzymaliśmy .
- Co to ma być do jasnej cholery ? Kto ją porwał ? - Krzyczał Tom
- Nie wiemy .. widziałeś się może z nią dzisiaj ?
- Tak , dzisiaj w szkole .
- Spotkaliście się po szkole ?
- Tak , ale później każy z nas poszedł w swoją strone . - powiedział po czym schował twarz w dłonie .
- Musimy iść z tym na policje .
- Tak , i to jak najszybciej . - powiedział
- Chodź Jess , zbieramy się pojedziemy i zgłosimy wszystko . Tom jedziesz z nami ?
- Oczywiście - powiedziałem i całą trójką pojechaliśmy na policje
*** POLICJA***
Zgłościliśmy zgłoszenie , kazali czekać .. Ja razem z Tomem wpadliśmy w szał .. Jak mieliśmy czekać , wiedząc że moje dziecko jest w niebezpieczeństwie . Postanowiliśmy razem z Tomem poszukać jej , a Jess zawieźliśmy do Chris'a i Alice
** OCZAMI TOM'A **
Szukaliśmy jej po całym mieście , całą noc , i nic jakby się zapadła pod ziemie .. Ja już nie miałem do tego siły .. Nie mogłem jej stracić , była dla mnie wszystkim , nie wyobrażam sobie życia bez niej .. Nagle do głowy coś mi przyszło ..
- Proszę pana ? - powiedziałem
- Mów do mnie Justin - powiedział i się uśmiechnął
- Justin , coś mi się przypomniało .
- Co ?
- Ostatnio coś mi Emilly mówiła że ktoś ją śledził .. I postanowiłem za nim pójść ..
- ii ?? - zapytał zniecierpliwiony Justin
- Doszedłem do jakiegoś domku za parkiem jest to dość daleko .
- Pamiętasz drogę ?
- Tak pamiętam
- To jedziemy .
Jechaliśmy już chyba z półtorej godziny , w końcu dojechaliśmy , zauważyłem samochód Davida .. od razu wiedziałem że za tym wszystkim on stoi ..
Podeszliśmy powoli pod okno , zauważyłem dwóch gości i Davida którzy się śmieli , Tom podszedł do innego okna i szybko mnie zawołał , zobaczyłem związaną Emilly , szybko zadzwoniliśmy po policje i godzinie już byli zaparkowali dalej żeby nic nie usłyszeli , podeszliśmy szybko do nich a oni od razu zaczęli interweniować .. Zatrzymali całą trójkę a ja od razu pobiegłem do pokoju gdzie była Emilly , rozwiązałem ją i przytuliłem do siebie
- Nic ci nie jest skarbie ? - zapytałem i pocałowałem w głowę
- Nie - powiedziała przez łzy ,
Wziąłem ją na ręce i wyszedłem z pokoju i poszliśmy do Justina .
Justin od razu przyleciał do Emilly i ją przytulił .
Gdy policja wychodziła z całą tróją David powiedział :
- Jeszcze tego pożałujecie ..
Poszliśmy do samochodu i wróciliśmy do domu , tam już czekała Jess , gdy zobaczyła Emilly podbiegła do niej
***OCZAMI JESS***
- Martwiłam się o ciebie . - Nic ci nie jest ? - Zapytałam przytulając ją
- Nie , niec mi sie jest - powiedziała przytulając ją mocniej do siebie .
była 22:30 , byliśmy wszyscy zmęczeni , Emilly z Tomem poszli się położyć , my także poszliśmy do sypialni . Położyliśmy sie , a Jess się ze mnie wtuliła .
- Jess , co do naszej wcześniejszej rozmowy .
- Tak .?
- No bo , kiedy byłem młody , chyba było to 2 lata przed naszym związkiem , należałem do takiej grupy .
- Jakiej grupy ? - zapytałam zdziwiona ?
- To była grupa gangsterów , do których należałem przez kilka lat .
- Czy ty mi chcesz powiedzieć że .. - nie dał mi dokończyć . lecz sam to zrobił
- Tak , byłem mordercą .. Byłem zmuszony należeć do tej grupy
zaczęły lecieć mi łzy a Justin kontynuował dalej
- Byłem zmuszony do robienia tego , ponieważ zabiliby moją siostre .
- siostre ? - ty masz siostre ? - zapytałam ze zdziwieniem
***OCZAMI JUSTINA ***
- - siostre ? - ty masz siostre ? - zapytała ze zdziwieniem
- Miałem - powiedziałem i łży zaczęły mi lecieć
- Jak to miałeś ? - zapytała
- Zabili ją , kiedy miała zaledwie 12 lat , musieli wybrać albo ona albo ja . Wybrali mnie ponieważ miałem większe doświadczenie w tym co robili , z niej nie mieli pożytku , prosiłem żeby jej nie zabijali , wtedy miałem zadanie , nic mi nie powiedzieli ze jeżeli tego nie zrobię zabiją ją . To przeze mnie ją zabili ..
Jess nic nie mówiła , tylko patrzyła się na mnie , jednak po chwili się odezwała .
- Justin to nie przez ciebie .
- To przeze mnie gdybym przespał się z tymi wszystkimi dziewczynami a później je zabił ona nadal by żyła ...
- Justin nie obwiniaj siebie , za to co nie było przez ciebie . Tak postanowił los więc tak się stało . Jest to dla mnie trochę szokująca wiadomość , że byłeś kiedyś mordercą , ale wiem że teraz się zmieniłeś , wiem że juz tego nie robisz , że nigdy byś nie skrzywdził naszej rodziny ani innych .. A teraz choodź spać .
Położyliśmy się i poszliśmy spać .
------------------- O booooże !! nie wieerze że napisałam ten rozdział w 2 godziny ! Masakra!! A teeraz taak . No nie wiem czy wam się spodobaa , zastanawiam się czy mam kończyć tę historie czy nie ? Jak myślicie ? jeżeli chcecie zebym go skończyła albo i nie piszcie ! każda wasza opinia da mi do myślenia czy mam go kończyć . ! 5 komentarzy - NOWY ROZDZIAŁ *__*
DOOBRANOOC <3
środa, 27 marca 2013
Rozdział 25 - '' - Wynoś się stąd ''
Niechętnie oderwałam się od Justina i zeszłam na dół , otworzyłam drzwi a tam ujrzałam Davida ? '' co on tu robi '' - pomyślałam
-Czego tu chcesz David ? - powiedziałam wkurzona
- Grzeczniej może ? - powiedział i złapał mnie za rękę .
Syknęłam z bólu , dzięki Bogu Justin zszedł na dół i szybko do mnie podleciał .
- Zostaw ją - powiedział i popchnął JB
- Bo co ? Zrobisz mi coś ? - powiedział , z cwaniackim uśmiechem na buzi .
- Wyjdź stąd bo cię zabije . - powiedział i chciał zamknąć drzwi ale David wstawił nogę
- Justin przestań - powiedziałam i oddaliłam się o kilka kroków
- Tak posłuchaj się swojej małej dziwki
- Nie mów tak o niej , nie masz prawa o niej tak mówić .
Zaczęli się szarpać , po chwili doszło do bójki , zaczęłam płakać , Justin kilkakrotnie dostał w twarz , podbiegłam szybko do niego i odciągnęłam go od David .
- Wynoś się stąd - krzyknęłam zapłakana i zamknęłam szybko drzwi , David dobijał się . Poszłam z Justinem do łazienki i zaczęłam opatrywać rany . ( nie wiem jak to sie pisze xD) Justin syknął z bólu , miał cały polik we krwi .
- Nic ci nie jest ?
- Nie - uśmiechnął się ale zaraz mu uśmiech zniknął , i syknął z bólu .
- Przepraszam . - powiedziałam i spuściłam głowę
- Za co ? Ty nie masz za co mnie przepraszać skarbie - podniósł mój podbródek i pocałował w kącik ust .
Uśmiechnęłam się i przytuliłam się do niego .
- Wiesz że cię kocham , prawda - powiedział i popatrzył się na mnie
- Wiem , ja ciebie też kocham , nawet nie wiesz jak bardzo - powiedziałam i pocałowałam go .
Wyszliśmy z łazienki i poszliśmy do sypialni , położyliśmy się na łóżku , byłam tak padnięta ,że nawet nie wiem kiedy zasnęłam
***Oczami Justna***
Była godzina 17 , leżałem na łóżku oglądając , telewizje , Jess od 2 godzin już śpi . Wstałem z łóżka pocałowałem ją w czoło i zszedłem na dół . Założyłem kurtkę i wyszedłem do Chrisa , musiałem z kimś porozmawiać .
Zapukałem do drzwi , po kilku sekundach mi otworzył .
- Cześć stary - powiedziałem i się z nim przywitałem
- Cześć , wejdź .
Weszliśmy do salonu i usiedliśmy .
-słuchaj musimy pogadać - powiedziałem i złapałem się za głowę .
- łołoło czekaj , co ci się stało ? - zapytał
- no właśnie o tym chciałem pogadać .
- No to dawaj .
- No bo pamiętasz tego Davida ?
- Tego coo ..- nie dał mi dokończyć
- Tak tego co zgwałcił Jess - powiedział i spuścił głowę
- No pamiętam a co ?
- No bo dzisiaj przyszedł do nas , Jess poszła otworzyć a ja zostałem na górze , nie przyszła po chwili wiec postanowiłem sprawdzić kto to przyszedł , no i jak zszedłem no to zobaczyłem go , który ściska jej rękę , podszedłem do niej i kazałem ją zostawić i wyjść , ale on nie chciało zapytał co mu zrobie , więc ja mu odpowiedziałem ,że go zabiłem .. - Chris nie dał mi dokończyć
- Stary co ty robisz ? chcesz żeby Jess się dowiedziała całej prawdy o tobie ?
- No właśnie nie , zrobiłem to bezmyślnie
- A co na to Jessica ?
- Kazała mi przestać i odsunęła się ode mnie
- a wtedy co się stało - zapytał
- doszło do bójki
- Więc to od niego dostałeś ?
- No tak . Stary ja nie wiem co teraz będzie. Jeżeli ona się dowie o mojej przeszłości , mogę ją stracić .
- A wypytywała coś się ciebie ?
- no na szczęście nie ..
- Na tyle dobrze ..
- Co ja mam teraz zrobić , ona się może teraz wszystkiego dowiedzieć .
- Od kogo ? nikt jej tego nie powie
- Moja mama , przecież jeżeli ona będzie się jej dopytywać , mama jej wszystko powie ..
- Kurwa , stary co teraz zrobisz ?
- sam nie wiem . Ja już nie mam siły do tego , nie chce jej stracić znowu , kocham ją .
- Musisz jej to w końcu powiedzieć
- Ale co jeżeli ją stracę ?
- Ale wolałaby się od ciebie dowiedzieć a nie od kogoś innego ,a co jeżeli David się dowie i jej to powie ?
- ehh. dobra stary ja uciekam .
- No dobra .
- Cześć . Dzięki stary
- Nie ma za co - i powiedz jej to najlepiej jeszcze dzisiaj .
Wyszedłem od Chrisa i wróciłem do domu , Jess już nie spała , więc mogłem z nią teraz porozmawiać .
- Hej kochanie - powiedziałem i pocałowałem ją w policzek
- hej , gdzie byłeś ?- zapytała
- U Chrisa , słuchaj musimy porozmawiać
- A o czym ? - zapytała zdziwiona?
- Pamiętasz jak był David , co powiedziałem ,że go zabije ?
- No tak a co ?
- No boo ...
--------------------------------------
Boooże jaak mnie tu dawno nie było , no to tak , rozdział wyszedł jaki wyszedł nie maam weny do pisania , ale niestety muszę wkońcu jakiś rozdział napisać .. Zastanawiam się czy skończyć z pisanie , ale mam umowę z Moją Maadzią wieec zobaczymy jak to będzie <3 Przeprasza za taką nieobecność <3
sobota, 22 września 2012
ZAWIESZAM.
Cześć wszystkim .
Zawieszam bloga , ponieważ nic mi nie wychodzi nic mi do glowy nie przychodzi
na niczym sie nie moge skupić , i nie mam weny . Nie wiem co sie ze mna ostatnio dzieje
Blog jest zawieszony do odwołania. Nie wieem kiedy tu wrócę .
PRZEPRASZAM ;*
Zawieszam bloga , ponieważ nic mi nie wychodzi nic mi do glowy nie przychodzi
na niczym sie nie moge skupić , i nie mam weny . Nie wiem co sie ze mna ostatnio dzieje
Blog jest zawieszony do odwołania. Nie wieem kiedy tu wrócę .
PRZEPRASZAM ;*
niedziela, 16 września 2012
Informacja
Cześć .
Przepraszam za długą nieobecność ale wiecie zaczęła się szkoła , kartkówki i sprawdziany więc trzeba się uczyć ... Komputer mi się zepsuł . A na laptopie bd tylko w weekendy więc może w następny weekend dodam rozdział .
Miałam pisać wczoraj ale nie miałam za bardzo weny do pisania .
Przepraszam was i postaram się dodać w następny weekend.
niedziela, 12 sierpnia 2012
Rozdział 24 .''-Kocham cię , i nie wyobrażam sobie życia bez ciebie ''
otworzyłam kopertę .
przeczytałam do połowy i wtedy było napisane " Wynik wynika ....
Wynik wynikał pozytywny . Powiedziałam to na głos Justin od razu mnie przytulił , dzisiaj mogłam już wyjść ze szpitala . Spakowałam swoje wszystkie rzeczy i wyszliśmy z sali .
***Kilka lat później***
Po tych kilku latach , zmieniło sie nasze całe życie wzięłam ślub z Justinem , mamy wspaniałą córkę Emilly. Ma 17 lata . Justin przerwał swoją karierę żeby więcej czasu spędzał z nami . Z Chrisem i jego żoną Alice spędzamy dużo czasu ,ich córka Carolina jest najlepszą przyjaciółką Emilly .
***Oczami Emilly***
Siedziałam w pokoju przeglądając twittera . Wtedy zadzwonił mój telefon , to był Tom mój najlepszy przyjaciel .
-Cześć mała , spotkamy sie dzisiaj? musimy pogadać -zapytał Tom
-Czeeść . Pewnie
- To za 10 min w parku na naszej ławce?
- Okeey .
I się rozłączyłam .Podeszłam do szafy i wyciągnęłam ten zestaw i poszłam się przeprać i umalować.
Po 5 min wyszłam z łazienki i zeszłam na dół . Powiedziałam rodzicom że wychodzę i wyszłam z domu . Założyłam słuchawki i poszłam do parku . Po niecałych 5 min doszłam Tom juz tam siedział .
Przywitałam sie z nim poprzez buziaka i usiadłam koło niego .
- Długo czekałeś ?
- Niee chwilkę tylko.
- To o czym chciałeś pogadać ?
- o wszystkim a przede wszystkim o nas .
- No to słucham .
No i zaczął mówić .
- No bo wiesz , przez te 2 lata bardzo się do siebie zbliżyliśmy , no i teen , -podrapał sie po karku i dalej mówił . No i się w tobie zakochałem , i teraz już wiem że to nie jest zauroczenie . Przez ten rok nie wiedziałem jak się przy tobie zachowywać i wgl . ale teraz już wiem że powinienem ci to powiedzieć .
-Kocham cię , i nie wyobrażam sobie życia bez ciebie .
Tak Tom od początku mi się podobał . Wiedziałam że ja też muszę mu to powiedzieć.
-Ja ciebie też kocham . - patrzałam mu prosto w oczy mówiąc te słowa .
i już po chwili byliśmy złączeni w pocałunku .
***2 godziny później***
Właśnie wróciłam do domu i od razu poszłam na górę , wzięłam laptopa weszłam na skypa i zadzwoniłam do Caroliny . Opowiedziałam jej wszystko co sie zdarzyło dzisiejszego dnia . Ona pogratulowała mi , gadaliśmy jeszcze chwile i ona musiała kończyć .
Była godzina 22 , wzięłam piżamę i poszłam sie umyć . Po 20 min wyszłam z łazienki położyłam sie do łóżka i sprawdziłam telefon nie miałam żadnych wiadomości , wzięłam laptopa i weszłam na gadu , akurat na gadu siedział Tom , od razu do mnie napisał .
Pisaliśmy do 1 w nocy , ale o pierwszej ja poszłam już spać , on zresztą też .
***Oczami Moimi ***
Obudziłam się o 10 Justina nie było koło mnie , wstałam z łóżka i poszłam do garderoby wzięłam ten zestaw i poszłam , się ubrać . Zeszłam na dół , w kuchni stał Justin i smażył naleśniki . Podeszłam do niego od tyłu i się do niego przytuliłam . On odwrócił się w moja stronę i pocałował .
Wtedy na dół zeszła uśmiechnięta Emilly . Przywitaliśmy się z nią i zaczęliśmy jeść śniadanie , Emi oznajmiła nam że wychodzi , wiec mieliśmy czas dla siebie .
Po skończonym śniadaniu posprzątaliśmy i udaliśmy się do salonu włączyliśmy jakąś komedie romantyczną i oglądaliśmy .
Po 2 godzinnym oglądaniu postanowiliśmy sie przejść . Wzięłam tylko torbę i wyszliśmy z domu , poszliśmy w stronę parku , i usiedliśmy na jednej z ławek . Na przeciwko nas był skate park .
-Pamiętam jak tu przychodziłem z Chrisem - Na te słowa od razu na jego twarzy pojawił sie szeroki uśmiech . Wiedziałam że Justin tęskni za dzieciństwem .
- To czemu nie przyjdziecie pojeździć ? Przecież nie jesteś taki stary na to .
- No można by było przyjść .
- No właśnie .
Siedzieliśmy jeszcze tu chyba z 2 godziny i wspominaliśmy dawne czasy. Wstaliśmy i poszliśmy do super marketu , zrobiliśmy zakupy i wróciliśmy do domu , Emilly jeszcze nie było , rozpakowaliśmy je i poszliśmy do sypialni . Położyłam się na łóżku a obok mnie położył sie Justin i zaczął mnie całować , nie opierałam się i odwzajemniałam pocałunki . Zaczęłam odpinać Justinowi koszule , ale wtedy do drzwi ktoś zadzwonił niechętnie oderwałam się od Justina i zeszłam na dół , otworzyłam drzwi a tam ujrzałam ...
--------------------------------------
Siemkaa . No i mamy kolejny rozdział . Podoba się ? Myślałam nad zakończeniem tego opowiadanie ale jeszcze muszę się zastanowić . A może wy mi pomożecie ? MAm skończyć to opowiadanie czy nie ?
Nowi bohaterowie
Emilly Bieber - Córka Jessicy i Justina (17 lat)

Tom Hudson (18 lat) - Chłopak Emilly

Carolina Beadles - Najlepsza przyjaciółka Emilly , córka Chrisa i Alice (17 lat)

Alice Beadles -Żona Chrisa (26 lat )
przeczytałam do połowy i wtedy było napisane " Wynik wynika ....
Wynik wynikał pozytywny . Powiedziałam to na głos Justin od razu mnie przytulił , dzisiaj mogłam już wyjść ze szpitala . Spakowałam swoje wszystkie rzeczy i wyszliśmy z sali .
***Kilka lat później***
Po tych kilku latach , zmieniło sie nasze całe życie wzięłam ślub z Justinem , mamy wspaniałą córkę Emilly. Ma 17 lata . Justin przerwał swoją karierę żeby więcej czasu spędzał z nami . Z Chrisem i jego żoną Alice spędzamy dużo czasu ,ich córka Carolina jest najlepszą przyjaciółką Emilly .
***Oczami Emilly***
Siedziałam w pokoju przeglądając twittera . Wtedy zadzwonił mój telefon , to był Tom mój najlepszy przyjaciel .
-Cześć mała , spotkamy sie dzisiaj? musimy pogadać -zapytał Tom
-Czeeść . Pewnie
- To za 10 min w parku na naszej ławce?
- Okeey .
I się rozłączyłam .Podeszłam do szafy i wyciągnęłam ten zestaw i poszłam się przeprać i umalować.
Po 5 min wyszłam z łazienki i zeszłam na dół . Powiedziałam rodzicom że wychodzę i wyszłam z domu . Założyłam słuchawki i poszłam do parku . Po niecałych 5 min doszłam Tom juz tam siedział .
Przywitałam sie z nim poprzez buziaka i usiadłam koło niego .
- Długo czekałeś ?
- Niee chwilkę tylko.
- To o czym chciałeś pogadać ?
- o wszystkim a przede wszystkim o nas .
- No to słucham .
No i zaczął mówić .
- No bo wiesz , przez te 2 lata bardzo się do siebie zbliżyliśmy , no i teen , -podrapał sie po karku i dalej mówił . No i się w tobie zakochałem , i teraz już wiem że to nie jest zauroczenie . Przez ten rok nie wiedziałem jak się przy tobie zachowywać i wgl . ale teraz już wiem że powinienem ci to powiedzieć .
-Kocham cię , i nie wyobrażam sobie życia bez ciebie .
Tak Tom od początku mi się podobał . Wiedziałam że ja też muszę mu to powiedzieć.
-Ja ciebie też kocham . - patrzałam mu prosto w oczy mówiąc te słowa .
i już po chwili byliśmy złączeni w pocałunku .
***2 godziny później***
Właśnie wróciłam do domu i od razu poszłam na górę , wzięłam laptopa weszłam na skypa i zadzwoniłam do Caroliny . Opowiedziałam jej wszystko co sie zdarzyło dzisiejszego dnia . Ona pogratulowała mi , gadaliśmy jeszcze chwile i ona musiała kończyć .
Była godzina 22 , wzięłam piżamę i poszłam sie umyć . Po 20 min wyszłam z łazienki położyłam sie do łóżka i sprawdziłam telefon nie miałam żadnych wiadomości , wzięłam laptopa i weszłam na gadu , akurat na gadu siedział Tom , od razu do mnie napisał .
Pisaliśmy do 1 w nocy , ale o pierwszej ja poszłam już spać , on zresztą też .
***Oczami Moimi ***
Obudziłam się o 10 Justina nie było koło mnie , wstałam z łóżka i poszłam do garderoby wzięłam ten zestaw i poszłam , się ubrać . Zeszłam na dół , w kuchni stał Justin i smażył naleśniki . Podeszłam do niego od tyłu i się do niego przytuliłam . On odwrócił się w moja stronę i pocałował .
Wtedy na dół zeszła uśmiechnięta Emilly . Przywitaliśmy się z nią i zaczęliśmy jeść śniadanie , Emi oznajmiła nam że wychodzi , wiec mieliśmy czas dla siebie .
Po skończonym śniadaniu posprzątaliśmy i udaliśmy się do salonu włączyliśmy jakąś komedie romantyczną i oglądaliśmy .
Po 2 godzinnym oglądaniu postanowiliśmy sie przejść . Wzięłam tylko torbę i wyszliśmy z domu , poszliśmy w stronę parku , i usiedliśmy na jednej z ławek . Na przeciwko nas był skate park .
-Pamiętam jak tu przychodziłem z Chrisem - Na te słowa od razu na jego twarzy pojawił sie szeroki uśmiech . Wiedziałam że Justin tęskni za dzieciństwem .
- To czemu nie przyjdziecie pojeździć ? Przecież nie jesteś taki stary na to .
- No można by było przyjść .
- No właśnie .
Siedzieliśmy jeszcze tu chyba z 2 godziny i wspominaliśmy dawne czasy. Wstaliśmy i poszliśmy do super marketu , zrobiliśmy zakupy i wróciliśmy do domu , Emilly jeszcze nie było , rozpakowaliśmy je i poszliśmy do sypialni . Położyłam się na łóżku a obok mnie położył sie Justin i zaczął mnie całować , nie opierałam się i odwzajemniałam pocałunki . Zaczęłam odpinać Justinowi koszule , ale wtedy do drzwi ktoś zadzwonił niechętnie oderwałam się od Justina i zeszłam na dół , otworzyłam drzwi a tam ujrzałam ...
--------------------------------------
Siemkaa . No i mamy kolejny rozdział . Podoba się ? Myślałam nad zakończeniem tego opowiadanie ale jeszcze muszę się zastanowić . A może wy mi pomożecie ? MAm skończyć to opowiadanie czy nie ?
Nowi bohaterowie
Emilly Bieber - Córka Jessicy i Justina (17 lat)
Tom Hudson (18 lat) - Chłopak Emilly

Carolina Beadles - Najlepsza przyjaciółka Emilly , córka Chrisa i Alice (17 lat)

Alice Beadles -Żona Chrisa (26 lat )
wtorek, 31 lipca 2012
Rozdział 23 ." - Co ty tu robisz ? - zapytałam ."
-Trudno mi to mówić ale dziecko nie przeżyło...
-Ale jak to? to nie możliwe .- Powiedziałem .
- Możemy do niej wejść -Zapytał Ryan
- Tak , ale nie na długo . - Powiedział i odszedł .
Weszliśmy do niej i usiedliśmy .
***Oczami Jess***
Chłopacy byli smutni wiec ich zapytałam co się stało .
- Dziecko .. nie przeżyło. - Powiedział Chris .
- Coo ? Ale jak to ? Nie to nie możliwe .
W tej chwili do sali wszedł Justin ? Tak co on tu robi ?
- Jess . To prawda dziecko nie przeżyło . - Powiedział Justin , widziałam jak po policzkach spływają mu łzy . Podszedł do mnie i przytulił mnie . Wtuliłam się w niego bardziej
- Co ty tu robisz ? - zapytałam .
- Przyjechałem na 3 dni .
W tej chwili gdy już zrozumiałam że to prawda , nie wiedziałam co robić .
Odwróciłam głowę w inną stronę i zamknęłam oczy , i po chwili zasnęłam .
***Oczami Justina***
Wiedziałem że Jessica będzie załamana tą wiadomością i właśnie tak była , odwróciła głowę w inną stronę i chyba zasnęła , wtedy do sali wszedł doktor i jej rodzice .
Doktor podszedł do jakiegoś urządzenia a ja przywitałem się z jej rodzicami i zaczęliśmy rozmawiać .
***2 godziny później***
Przyjechałem do domu żeby się przebrać i coś zjeść . Przebrałem się i zrobiłem sobie kanapkę. Gdy zjadłem postanowiłem się trochę przespać . Poszedłem do sypialni i położyłem się spać .
Gdy się obudziłem była 9 rano . Szybko zerwałem się z łóżka i uświadomiłem sobie że spałem od 19 . To pewnie dla tego że byłem przemęczony . Wziąłem nowe ciuchy i poszedłem wziąść prysznic . Po 20 min wyszedłem z łazienki i zadzwoniłem do chłopaków czy jadą ze mną do Jessicy . Powiedzieli za zaraz bd , zszedłem na dół i zrobiłem sobie śniadanie . Nie mogłem przestać myśleć że nasze dziecko nie przeżyło .Gdy zjadłem śniadanie i pomyłem , do domu wparowali chłopaki .
- Siemak -powiedzieli razem
- Siema . - to jak jedziemy ?
- No .
Wyszliśmy z domu i pojechaliśmy do szpitala jutro wychodzi Jessica .
Po 20 min byliśmy na miejscu , zaparkowałem i wysiedliśmy z samochodu i weszliśmy do szpitala a następnie do sali Jessicy .
- Hey skarbie - powiedziałem i pocałowałem ją .
- Hey .
- Jak się czujeesz ?
- Nie najlepiej .
Teraz podeszli do niej chłopaki i się z nią przywitali.
I tak minęły kolejne 3 godziny , siedziałem z nią i gadałem . Tak byłem sam z Jessicą bo chłopaki musieli iść . Bo zapisali się na jakieś zajęcia . Nawet o tym nic nie wiem ale spoko .
- Pamiętasz że masz dzisiaj badania ? - zapytałem .
- Pamiętam .
I wtedy do sali wszedł lekarz i zabrał ją na badania ja wyszedłem z sali i poszedłem do bufetu .
***Oczami Jess***
Siedziałam na tych badaniach , akurat teraz pobierali mi krew , być może jutro gdy bd miała dobre wyniki wyjdę ze szpitala , mam taką nadziej . Musiałam siedzieć jeszcze 2 godziny na tych całych badaniach .
Gdy robili mi te wszystkie badania myślałam tylko i wyłącznie o Justinie i o naszym dziecku .
Po 2 godzinach w końcu byłam wolna , poszłam do swojej sali a tam siedział Justin i robił coś na swoim Ipodzie . Usiadłam na łóżku i dalej myślała co będzie dalej , po chwili koło mnie usiadł JB , przytulił mnie i pocałował w czubek głowy .
-Będzie dobrze .
- Mam nadzieje . -powiedziałam i uśmiechnęła się .
Była godzina 22 , więc kazałam Justinowi jechać do domu ale on się uparł i powiedział że zostaje ze mną .
Położyłam się na łóżku i próbowałam zasnąć , ale mi się nie udało kręciłam się z boku na bok . Po chwili przyszedł Justin położył się koło mnie i mnie przytulił , wtedy poczułam się bezpieczniej i z myślą że mi się nic nie stanie zasnęłam .
Obudziłam się o 9 , Justin jeszcze spał , chciałam się wydostać , ale go obudziłam .
- Hey - i pocałował mnie
- Cześć - odwzajemniłam pocałunek a do sali wszedł doktor z kopertą , wręczył mi ją do rąk a ja popatrzałam się na Justina , on kiwną głową a ja otworzyłam kopertę .
przeczytałam do połowy i wtedy było napisane " Wynik wynika ....
-----------------------------------------
Siemkaaa . No i powróciłaam !
Rozdział specjalnie dla Marty gdyż mnie szantażowała abym go napisała. ! Ale i tak ją Kochaam !
Mi rozdział się za bardzo nie podoba ale to moje zdanie , a wasze zdanie zostawcie w komentarzach !
Do następnego ! <33
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
-Ale jak to? to nie możliwe .- Powiedziałem .
- Możemy do niej wejść -Zapytał Ryan
- Tak , ale nie na długo . - Powiedział i odszedł .
Weszliśmy do niej i usiedliśmy .
***Oczami Jess***
Chłopacy byli smutni wiec ich zapytałam co się stało .
- Dziecko .. nie przeżyło. - Powiedział Chris .
- Coo ? Ale jak to ? Nie to nie możliwe .
W tej chwili do sali wszedł Justin ? Tak co on tu robi ?
- Jess . To prawda dziecko nie przeżyło . - Powiedział Justin , widziałam jak po policzkach spływają mu łzy . Podszedł do mnie i przytulił mnie . Wtuliłam się w niego bardziej
- Co ty tu robisz ? - zapytałam .
- Przyjechałem na 3 dni .
W tej chwili gdy już zrozumiałam że to prawda , nie wiedziałam co robić .
Odwróciłam głowę w inną stronę i zamknęłam oczy , i po chwili zasnęłam .
***Oczami Justina***
Wiedziałem że Jessica będzie załamana tą wiadomością i właśnie tak była , odwróciła głowę w inną stronę i chyba zasnęła , wtedy do sali wszedł doktor i jej rodzice .
Doktor podszedł do jakiegoś urządzenia a ja przywitałem się z jej rodzicami i zaczęliśmy rozmawiać .
***2 godziny później***
Przyjechałem do domu żeby się przebrać i coś zjeść . Przebrałem się i zrobiłem sobie kanapkę. Gdy zjadłem postanowiłem się trochę przespać . Poszedłem do sypialni i położyłem się spać .
Gdy się obudziłem była 9 rano . Szybko zerwałem się z łóżka i uświadomiłem sobie że spałem od 19 . To pewnie dla tego że byłem przemęczony . Wziąłem nowe ciuchy i poszedłem wziąść prysznic . Po 20 min wyszedłem z łazienki i zadzwoniłem do chłopaków czy jadą ze mną do Jessicy . Powiedzieli za zaraz bd , zszedłem na dół i zrobiłem sobie śniadanie . Nie mogłem przestać myśleć że nasze dziecko nie przeżyło .Gdy zjadłem śniadanie i pomyłem , do domu wparowali chłopaki .
- Siemak -powiedzieli razem
- Siema . - to jak jedziemy ?
- No .
Wyszliśmy z domu i pojechaliśmy do szpitala jutro wychodzi Jessica .
Po 20 min byliśmy na miejscu , zaparkowałem i wysiedliśmy z samochodu i weszliśmy do szpitala a następnie do sali Jessicy .
- Hey skarbie - powiedziałem i pocałowałem ją .
- Hey .
- Jak się czujeesz ?
- Nie najlepiej .
Teraz podeszli do niej chłopaki i się z nią przywitali.
I tak minęły kolejne 3 godziny , siedziałem z nią i gadałem . Tak byłem sam z Jessicą bo chłopaki musieli iść . Bo zapisali się na jakieś zajęcia . Nawet o tym nic nie wiem ale spoko .
- Pamiętasz że masz dzisiaj badania ? - zapytałem .
- Pamiętam .
I wtedy do sali wszedł lekarz i zabrał ją na badania ja wyszedłem z sali i poszedłem do bufetu .
***Oczami Jess***
Siedziałam na tych badaniach , akurat teraz pobierali mi krew , być może jutro gdy bd miała dobre wyniki wyjdę ze szpitala , mam taką nadziej . Musiałam siedzieć jeszcze 2 godziny na tych całych badaniach .
Gdy robili mi te wszystkie badania myślałam tylko i wyłącznie o Justinie i o naszym dziecku .
Po 2 godzinach w końcu byłam wolna , poszłam do swojej sali a tam siedział Justin i robił coś na swoim Ipodzie . Usiadłam na łóżku i dalej myślała co będzie dalej , po chwili koło mnie usiadł JB , przytulił mnie i pocałował w czubek głowy .
-Będzie dobrze .
- Mam nadzieje . -powiedziałam i uśmiechnęła się .
Była godzina 22 , więc kazałam Justinowi jechać do domu ale on się uparł i powiedział że zostaje ze mną .
Położyłam się na łóżku i próbowałam zasnąć , ale mi się nie udało kręciłam się z boku na bok . Po chwili przyszedł Justin położył się koło mnie i mnie przytulił , wtedy poczułam się bezpieczniej i z myślą że mi się nic nie stanie zasnęłam .
Obudziłam się o 9 , Justin jeszcze spał , chciałam się wydostać , ale go obudziłam .
- Hey - i pocałował mnie
- Cześć - odwzajemniłam pocałunek a do sali wszedł doktor z kopertą , wręczył mi ją do rąk a ja popatrzałam się na Justina , on kiwną głową a ja otworzyłam kopertę .
przeczytałam do połowy i wtedy było napisane " Wynik wynika ....
-----------------------------------------
Siemkaaa . No i powróciłaam !
Rozdział specjalnie dla Marty gdyż mnie szantażowała abym go napisała. ! Ale i tak ją Kochaam !
Mi rozdział się za bardzo nie podoba ale to moje zdanie , a wasze zdanie zostawcie w komentarzach !
Do następnego ! <33
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
ODWIESZAM BLOGA
Sieeemkaa. !
I odwieszam bloga za Szantaż Mojej Marty ! Uwierzycie ona mnie szantażowała że usunie swojego bloga!
No nic już tak bd , bd mnie szantarzowaać ! hahahaha . xdd Niee no i tak cię Koochaam ! <33
I odwieszam bloga za Szantaż Mojej Marty ! Uwierzycie ona mnie szantażowała że usunie swojego bloga!
No nic już tak bd , bd mnie szantarzowaać ! hahahaha . xdd Niee no i tak cię Koochaam ! <33
wtorek, 24 lipca 2012
Zawieszam Bloga
Zawieszam Bloga
Tak jak napisałam , zawieszam bloga . Są wakacje a ja nie mam czasu teraz pisać rozdziałów . Wiec tak bloga zawieszam na razie na tydzień a później zobaczymy
Tak jak napisałam , zawieszam bloga . Są wakacje a ja nie mam czasu teraz pisać rozdziałów . Wiec tak bloga zawieszam na razie na tydzień a później zobaczymy
poniedziałek, 9 lipca 2012
Rozdział 22 - Trudno to mówić ale dziecko nie przeżyło...
- No i postanowiłam ...
- No i postanowiłam dać ci szanse . Ale jeżeli powtórzy się to jeszcze raz nie będzie juz nas .
- Obiecuje że to już sie nie powtórzy - i wtedy mnie przytulił i powiedział do ucha że mnie kocha
Wtedy złapały mnie skurcze .
- Justin - krzyknęłam Ten szybko zareagował , wziął mnie na ręce i zaniósł do samochodu .
Po 10 min byliśmy w szpitalu , tam zabrali mnie na sale i coś robili
***Oczami Justina***
Jess dostała skurcze zawiozłem ją do szpitala , zabrali ja na sale . Po niecałych 20 min wyszedł od niej doktor
- Bardzo mi przykro , ale dziecko może nie przeżyć , Pani Jessica jest w zagrożonej ciąży będzie musiała zostać w szpitalu przez tydzień . Będzie mógł pan wejść jak wyjdą pielęgniarki .- i odszedł
Wtedy zaczęły mi łzy spływać po polikach sunąłem się po ścianie i schowałem głowę w ręce siedziałem tak przez 5 min wtedy wyszły pielęgniarki a ja wszedłem . Podbiegłem do łóżka i usiadłem koło niej .
- czemu płaczesz? - zapytała Jess .
-Jak to nie wiesz ?
- Ale czego ? Justin powiedz mi .
- Noo... boo... dziec...dziecko .. może nie przeżyć
- Dziecko przeżyje , ja go urodzę zobaczysz . - powiedziała a ja ją przytuliłem .
***Tydzień później***
Dzisiaj Jess wychodzi ze szpitala . Ubrałem się , zjadłem śniadanie i pojechałem po nią . Dojechałem do szpitala i podszedłem od razu do niej do sali .
- Hey skarbie jak się czujesz ? - zapytałem podchodząc do niej i całując w policzek
- Hej a juz lepiej . - powiedziała i uśmiechnęła się .
-Poczekaj pójdę do lekarza i wezmę wypis .
-Okey .
***Oczami Jess***
Justin poszedł po wypis a ja wstałam i spakowałam swoje rzeczy . Po 15 min przyszedł Just , wziął moją torbę , i razem wyszliśmy z szpitala .Wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy do domu rodziców . Wysiadłam z samochodu , chciałam już iść do domu lecz , Justin mnie zatrzymał .
- Jess ,wróć do domu .
Ja tylko skinęłam głową i weszliśmy do domu , rodziców nie ma . Poszliśmy na górę , walizki jeszcze nie rozpakowywałam , więc Justin ją wziął i zaniósł do samochodu, wzięłam moją torebkę i pojechaliśmy do naszego domu. Wysiadłam z samochodu a po chwili za mną wysiadł JB , wziął walizkę i weszliśmy do domu .
- Idź się połóż . Lekarz kazał ci leżeć, więc już śmigaj .
- Powiedział Justin Zrobiłam tak jak mi kazał , poszłam do sypialni i się położyłam , wzięłam laptopa i weszłam na Twittera , napisałam kilka tweetów i zamknęłam laptopa . Położyłam się na boku i po chwili zasnęłam .
***Oczami Justina***
- Stary powiedziałeś jej ? - zapytał Chris
- Jeszcze nie , nie miałem kiedy .
- Musisz jej to powiedzieć , za 3 dni wyjeżdżasz .
- Wiem , boje jej sie o tym powiedzieć , przecież ona sama nie da sobie rady .
- Mówiłem ci już , że będę z Ryanem jej pomagał .
- Ale to nie o to chodzi , ona w każdej chwili może rodzić , a ja mogę być wtedy w każdym innym kraju . Ja nie mogę jej zostawić tak .
- No ale co zrobisz . ? Scooter nie da ci odwołać kolejnej trasy .
- Wiem to . Wiesz że ciąża jest zagrożona dziecko może nie przeżyć a ja akurat teraz muszę wyjechać , jeżeli dziecko nie przeżyje ona zamknie się w sobie .
- Nie dopuścimy do tego żeby ona się zamknęła .
***Oczami Jess***
- No ale co zrobisz . ? Scooter nie da ci odwołać kolejnej trasy .
- Wiem to . Wiesz że ciąża jest zagrożona dziecko może nie przeżyć a ja akurat teraz muszę wyjechać , jeżeli dziecko nie przeżyje ona zamknie się w sobie .
- Nie dopuścimy do tego żeby ona się zamknęła .
Co? on wyjeżdża w trasę nic mi nie mówiąc - pomyślałam i zeszłam na dół , Justin mnie zauważył
- Miałaś leżeć .
- Przyszłam się tylko napić . - postanowiłam nic mu nie mówić że słyszałam .
Poszłam do kuchni nalałam sobie soku i poszłam na górę . Po 10 min na górę przyszedł Justin , widocznie Chris już poszedł bo przyszedł sam . -
Jess , musimy porozmawiać - powiedział Justin drapiąc się po karku .
- O co chodzi ? - No boo .. ja za 3 dni . - i w tym momencie mu przerwałam .
- Za 3 dni wyjechać w trasę koncertową . -powiedziałam smutnym głosem
- Słyszałaś naszą rozmowę ?
- Tak słyszałam . Na ile wyjeżdżasz ?
- Na 2 miesiące - Powiedział i mnie przytulił .
- Będę tęsknić .
- Ja też . Obiecuje że będę codziennie dzwonił lub pisał .
Wtuliłam się w niego bardziej a po policzku spływały mi kolejne łzy , Justin to zauważył i kciukiem zaczął je wycierać ,a po chwili pocałował mnie namiętnie .
- Ja nie chce żebyś jechał .
- Ja też nie chce jechać , ale to nie ode mnie zależy . Gdybym mógł przesunął bym trasę o 2 miesiące ale to zależy od Scootera . A on na pewno nie pozwoli mi przesunąć kolejnej trasy . Leżeliśmy na łóżku przytuleni do siebie , w pewnej chwili zasnęliśmy
***Dzień wyjazdu***
Wstaliśmy o 6 , bo po Justina mieli być o 7 :20 .Ubraliśmy się i zeszliśmy na dół zrobiliśmy śniadanie i zaczęliśmy je jeść , gdy ktoś zadzwonił do drzwi Justin wstał i otworzył , przyszli chłopaki . Dokończyliśmy śniadanie i przyjechali po Justina. Najpierw Justin pożegnał się z chłopakami a na końcu ze mną
- Będę tęsknić .- Ja też . Kocham cię .
- Ja ciebie też kocham ,przytuliliśmy się i Justin pocałował mnie tak jakby widział mnie ostatni raz . Nikt z nas nie chciał tego kończyć ,lecz Scooter nam przerwał . pocałowaliśmy się ostatni raz i wsiadł do Busa .Weszliśmy do domu i usiedliśmy w salonie .
***3 tygodnie później***
Od tygodnia Justin się nie odzywa , Chris z Ryanem codziennie mnie odwiedzają . Wstałam z łóżka i podeszłam do szafy wzięłam ten zestaw i poszłam się ubrać . Gdy się ubrałam zeszłam na dół i zrobiłam sobie śniadanie . Po skończonym śniadaniu pozmywałam ,po 5 min przyszli chłopaki .
- Siema - rzucili razem podeszli do mnie i pocałowali w policzek
- hej - i zrobiłam to samo
- Co robimy ?
- Nie wieem .
- Oglądamy coś - zapytał Ryan .
- Możemy . - powiedziałam i usiedliśmy w salonie .
Chris wybrał jakiś film i zaczęliśmy go oglądać . Po koniec filmu , złapały mnie silne skurcze . Chłopaki szybko zawieźli mnie do szpitala , tam zabrali mnie na sale .
***Oczami Chris***
Jess dostała silnych skurczy , zawieźliśmy ją do szpitala a tam wzięli ją na sale . Po godzinie lekarze wyszli sali
- Jesteście rodziną z Panią Jessicą ?- Zapytał nas doktor
- Nie my jesteśmy jej przyjaciółmi. - Powiedział Ryan
- Trudno to mówić ale dziecko nie przeżyło...
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------Siemaa No to mamy 22 rozdział . Przepraszam was że długo nie pisałam ale nie miałam wgl. weny , do napisania rozdziału zmobilizowała mnie Mojaa Maaaartaa ! <33 Dziękujee ! < 3 Bez ciebie nie napisała bym go . !! < 333CZYTASZ=KOMENTUJESZ
wtorek, 3 lipca 2012
Rozdział 21" - Przemyślałam wszystko . - I jak ? "
"- Ja innego ? To jest mój przyjaciel . Ile raz mam ci to mówić ? - To ja się dopiero po roku dowiaduje że byłam twoją zabawką ? "
Nic nie odpowiedział tylko się uśmiechnął się cwaniacko , ja zatem wybuchnęłam niepohamowanym płaczem , Max przytulił mnie do siebie i próbował mnie uspokoić .
Po godzinie uspokoił mnie i poszliśmy do niego .
- Idź się połóż - powiedział Max
Zrobiłam to o co mnie prosił
***Oczami Maxa***
Jak on mógł ją tak potraktować , wiedząc że jest w ciąży .
- Idź się połóż a ja ci zrobię herbaty .
Zrobiła to o co ją prosiłem .
Poszedłem do kuchni i zrobiłem jej gorącej herbaty . Zaniosłem jej na górę i usiadłem koło niej . - Jak się czujesz? - A jak mogę sie czuć po tym wszystkim . ? Przytuliłem ją do siebie a ona bardziej sie we mnie wtuliła . Widocznie płakała bo czułem jak mam mokrą koszulkę . - Będzie dobrze . -powiedziałem i pocałowałem ja w czubek głowy . - Mam taką nadzieje . Po chwili Jess zasnęła.
***Oczami Jess***
Zasnęłam przytulona do Maxa . Obudziłam się 17 . Wstałam z łóżka Maxa nie było , chciałam już wychodzić z pokoju lecz zadzwonił mój telefon . Dzwonił Chris więc odebrałam "
- Cześć młoda- Cześć .
- I jak przyjdziesz?
- A o której ?
- Nawet i teraz
- Jasne tylko gdzie ?
- Przyśle ci sms adres
- okey to do zobaczenia
- Pa
''Po chwili dostałam sms z adresem . Wzięłam swoją torebkę i zeszłam na dół Weszłam do salonu bo tam siedział Max. - Max ja będę juz szła do Chrisa
- No dobra . Uważaj na siebie .
- Okey - podeszłam do niego i przytuliłam się
- Pa - i pocałowałam go w policzek
- Pa .
Wyszłam od Maxa i poszłam do Chrisa Droga minęła mi szybko . Zapukałam do drzwi po chwili otworzył mi Ryan
- Cześć Mała
- Hej .
Weszliśmy do środka i przywitałam się z Chrisem .
- Myślałem że przyjdziesz z Justinem .
- Ale się myliłeś .
- Co się stało . ?
Opowiedziałam im całą historie .
- Co ?! - krzyknęli razem
- Przecież on nie mógł by ci tego powiedzieć - powiedział Ryan
- Ale powiedział .
Siedzieliśmy i gadaliśmy do nocy ,aż w końcu zasnęliśmy
***4 miesiące później ***
Dzisiaj mija 4 miesiąc od kiedy nie odzywam się z Justinem. Tęsknie za nim ale nie mam odwagi do niego napisać . Dzisiaj mam kolejną wizytę u ginekologa. Jest godzina 10 na 12 mam wizytę a o 11 przychodzą chłopaki .
Podeszłam do szafy i wzięłam ten zestaw . Poszłam do łazienki , przebrałam się i umalowałam .
Gdy zeszłam na dół rozległ się dźwięk dzwonka . Poszłam otworzyć , przywitałam się najpierw z Chrisem , Ryanem a na końcu z Maxem . Chłopaki świetnie się dogadują i widać że się polubili . Wyszliśmy z domu i poszliśmy do ginekologa.
***2 godziny później***
Gdy szliśmy do domu zaczepił nas Justin . Chłopaki gadali z nim a ja z Maxem usiedliśmy na ławce . Nie wiem o czym gadali bo byli dalej od nas
- Tęsknie za nim . - wyszeptałam do Maxa
- Czemu mu o tym nie powiesz?
- Po tym co mi ostatnio powiedział , boje się .
Po chwili zawołał mnie Justin a chłopaki od niego odeszli .
- Jess , ja cię przepraszam za tamto co ci powiedziałem ostatnio , byłem pod wpływem alkoholu i nie kontrolowałem nad sobą .
- Czemu po tak długim czasie dopiero mnie przepraszasz ?
- Musiałem sobie wszystko przemyśleć , wiele razy chciałem do ciebie zadzwonić i się spotkać , lecz się bałem . A teraz wszystko sobie uświadomiłem że już czas żeby się z tobą pogodzić . Proszę wybacz mi . - Wtedy w jego oczach zobaczyłam łzy , pierwszy raz widzę jak płacze .
- Justin daj mi jeszcze czas do przemyślenia
. - Dam ci tyle czasu ile będzie ci potrzebne .
- Justin czemu nie wyjechałeś ?
- Zrezygnowałem , nie mogłem występować , nie miałem na nic sił , ciągle myślałem co będzie z nami . Ja nie chciałem cię zdradzić , byłem na tej całej imprezie , chciałem jechać do domu a ona pojechała ze mną i wtedy wszystko się stało .Kie...
Chciałam mu przerwać , lecz mi nie pozwolił i kończył dalej
Kiedy wszystko zobaczyłeś uświadomiłem sobie że to nie powinno się stać . - wtedy znowu poleciały mu łzy
- Daj mi czas . Dam ci znać jak to przemyśle .
- Jasne .
- Justin ja juz pójdę .
- Okey ,
- Cześć .
- Pa .
Podeszłam do chłopaków i razem poszliśmy do domu .
***Kilka dni później ***
Po kilku dniach przemyślałam sobie wszystko i postanowiłam dać mu OSTATNIĄ szanse . Wzięłam telefon do ręki i napisałam do Justina
"- Hej Justin , możemy się dzisiaj spotkać ?
"Po chwili dostałam odpowiedź :
"- Heej . Jasne , u mnie ? "
"- Może być . "
Poszłam na górę i podeszłam do szafy . Stałam tam jakieś 20 min nie mogłam nic znaleźć już nie mieściłam sie w nic . Po chwili zastanowienia wybrałam to . Poszłam do łazienki wzięłam prysznic następnie się ubrałam i umalowałam .
Gdy skończyłam się malować wyszłam z domu i zadzwoniłam po Taksówkę . Po 5 min była już pod moim domem . Wsiadłam do niej i podałam adres kierowcy .
Po 15 min drogi byłam na miejscu zapłaciłam i wyszłam . Podeszłam do drzwi i zapukałam , po chwili otworzy mi Justin , weszłam do środka i sie z nim przywitałam . Poszliśmy do salonu i usiedliśmy .
- Przemyślałam wszystko .
- I jak ?
- No i postanowiłam ...
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Sieemkaa Ludziee !
Teen rozdział dedykuje Mojej Kochanej Madzi !<33 To ona mnie dzisiaj zmotywowała do pisania tego rozdziału !
Dziękuje że jesteś ze mną i mi pomagasz ! Kocham cię !
A co do rozdziału krótki wiem , ale nie mogłam nic innego wymyślić . Nie za bardzo mi się podoba ale to już zależy od was . !
CZYTASZ =KOMENTUJESZ
Nic nie odpowiedział tylko się uśmiechnął się cwaniacko , ja zatem wybuchnęłam niepohamowanym płaczem , Max przytulił mnie do siebie i próbował mnie uspokoić .
Po godzinie uspokoił mnie i poszliśmy do niego .
- Idź się połóż - powiedział Max
Zrobiłam to o co mnie prosił
***Oczami Maxa***
Jak on mógł ją tak potraktować , wiedząc że jest w ciąży .
- Idź się połóż a ja ci zrobię herbaty .
Zrobiła to o co ją prosiłem .
Poszedłem do kuchni i zrobiłem jej gorącej herbaty . Zaniosłem jej na górę i usiadłem koło niej . - Jak się czujesz? - A jak mogę sie czuć po tym wszystkim . ? Przytuliłem ją do siebie a ona bardziej sie we mnie wtuliła . Widocznie płakała bo czułem jak mam mokrą koszulkę . - Będzie dobrze . -powiedziałem i pocałowałem ja w czubek głowy . - Mam taką nadzieje . Po chwili Jess zasnęła.
***Oczami Jess***
Zasnęłam przytulona do Maxa . Obudziłam się 17 . Wstałam z łóżka Maxa nie było , chciałam już wychodzić z pokoju lecz zadzwonił mój telefon . Dzwonił Chris więc odebrałam "
- Cześć młoda- Cześć .
- I jak przyjdziesz?
- A o której ?
- Nawet i teraz
- Jasne tylko gdzie ?
- Przyśle ci sms adres
- okey to do zobaczenia
- Pa
''Po chwili dostałam sms z adresem . Wzięłam swoją torebkę i zeszłam na dół Weszłam do salonu bo tam siedział Max. - Max ja będę juz szła do Chrisa
- No dobra . Uważaj na siebie .
- Okey - podeszłam do niego i przytuliłam się
- Pa - i pocałowałam go w policzek
- Pa .
Wyszłam od Maxa i poszłam do Chrisa Droga minęła mi szybko . Zapukałam do drzwi po chwili otworzył mi Ryan
- Cześć Mała
- Hej .
Weszliśmy do środka i przywitałam się z Chrisem .
- Myślałem że przyjdziesz z Justinem .
- Ale się myliłeś .
- Co się stało . ?
Opowiedziałam im całą historie .
- Co ?! - krzyknęli razem
- Przecież on nie mógł by ci tego powiedzieć - powiedział Ryan
- Ale powiedział .
Siedzieliśmy i gadaliśmy do nocy ,aż w końcu zasnęliśmy
***4 miesiące później ***
Dzisiaj mija 4 miesiąc od kiedy nie odzywam się z Justinem. Tęsknie za nim ale nie mam odwagi do niego napisać . Dzisiaj mam kolejną wizytę u ginekologa. Jest godzina 10 na 12 mam wizytę a o 11 przychodzą chłopaki .
Podeszłam do szafy i wzięłam ten zestaw . Poszłam do łazienki , przebrałam się i umalowałam .
Gdy zeszłam na dół rozległ się dźwięk dzwonka . Poszłam otworzyć , przywitałam się najpierw z Chrisem , Ryanem a na końcu z Maxem . Chłopaki świetnie się dogadują i widać że się polubili . Wyszliśmy z domu i poszliśmy do ginekologa.
***2 godziny później***
Gdy szliśmy do domu zaczepił nas Justin . Chłopaki gadali z nim a ja z Maxem usiedliśmy na ławce . Nie wiem o czym gadali bo byli dalej od nas
- Tęsknie za nim . - wyszeptałam do Maxa
- Czemu mu o tym nie powiesz?
- Po tym co mi ostatnio powiedział , boje się .
Po chwili zawołał mnie Justin a chłopaki od niego odeszli .
- Jess , ja cię przepraszam za tamto co ci powiedziałem ostatnio , byłem pod wpływem alkoholu i nie kontrolowałem nad sobą .
- Czemu po tak długim czasie dopiero mnie przepraszasz ?
- Musiałem sobie wszystko przemyśleć , wiele razy chciałem do ciebie zadzwonić i się spotkać , lecz się bałem . A teraz wszystko sobie uświadomiłem że już czas żeby się z tobą pogodzić . Proszę wybacz mi . - Wtedy w jego oczach zobaczyłam łzy , pierwszy raz widzę jak płacze .
- Justin daj mi jeszcze czas do przemyślenia
. - Dam ci tyle czasu ile będzie ci potrzebne .
- Justin czemu nie wyjechałeś ?
- Zrezygnowałem , nie mogłem występować , nie miałem na nic sił , ciągle myślałem co będzie z nami . Ja nie chciałem cię zdradzić , byłem na tej całej imprezie , chciałem jechać do domu a ona pojechała ze mną i wtedy wszystko się stało .Kie...
Chciałam mu przerwać , lecz mi nie pozwolił i kończył dalej
Kiedy wszystko zobaczyłeś uświadomiłem sobie że to nie powinno się stać . - wtedy znowu poleciały mu łzy
- Daj mi czas . Dam ci znać jak to przemyśle .
- Jasne .
- Justin ja juz pójdę .
- Okey ,
- Cześć .
- Pa .
Podeszłam do chłopaków i razem poszliśmy do domu .
***Kilka dni później ***
Po kilku dniach przemyślałam sobie wszystko i postanowiłam dać mu OSTATNIĄ szanse . Wzięłam telefon do ręki i napisałam do Justina
"- Hej Justin , możemy się dzisiaj spotkać ?
"Po chwili dostałam odpowiedź :
"- Heej . Jasne , u mnie ? "
"- Może być . "
Poszłam na górę i podeszłam do szafy . Stałam tam jakieś 20 min nie mogłam nic znaleźć już nie mieściłam sie w nic . Po chwili zastanowienia wybrałam to . Poszłam do łazienki wzięłam prysznic następnie się ubrałam i umalowałam .
Gdy skończyłam się malować wyszłam z domu i zadzwoniłam po Taksówkę . Po 5 min była już pod moim domem . Wsiadłam do niej i podałam adres kierowcy .
Po 15 min drogi byłam na miejscu zapłaciłam i wyszłam . Podeszłam do drzwi i zapukałam , po chwili otworzy mi Justin , weszłam do środka i sie z nim przywitałam . Poszliśmy do salonu i usiedliśmy .
- Przemyślałam wszystko .
- I jak ?
- No i postanowiłam ...
Sieemkaa Ludziee !
Teen rozdział dedykuje Mojej Kochanej Madzi !<33 To ona mnie dzisiaj zmotywowała do pisania tego rozdziału !
Dziękuje że jesteś ze mną i mi pomagasz ! Kocham cię !
A co do rozdziału krótki wiem , ale nie mogłam nic innego wymyślić . Nie za bardzo mi się podoba ale to już zależy od was . !
CZYTASZ =KOMENTUJESZ
Subskrybuj:
Posty (Atom)