środa, 4 lutego 2015

Notatka ;3

                                        O Jeezuusiee  ;3  


Jak mnie tu juz  dawno  nie byyyło  !   Jestem pod wielkim wrażeniem że jest  aż 3600 wyświetleń , jak na ten blog  , który prawie wgl  nie jest taki  zbyt  ciekawy  xd  Ale dziękuje wam . :)   W tym momencie nawet nie pamiętam o czym on był  ..  tyle mnie tu nie było  .. :D  I jak narazie nie mam zamiaru  wracać do  pisania ..  jest zbyt dużo nauki  .. a muszę się poprawić bo  bd normanie odcięta od  telefonu i internetu ..  a tego bym nie przeżyła :D tak tak jestem  uzależniona  :D  no  ale kto w tych czasach nie jest xd no ale wracając do  bloga :D  Jest mi ogromnie miiło  z tych wszystkich wyświetleeń !  <3  Musze go sobie przypomnieć bo  gdy będe chciała do niego wrócić  , przynajmniej mam taki plan aby  skończyć go żeby nie został  tak bez  zakończenia no ale to się  zobaczy jeszcze  ;3  Dziękuje jeszcze raz  i Miłego Wieczoruu <3  

środa, 12 marca 2014

Infooooooooormaacjaa ! :D

       Łooooooooooo Maaaj Gaaaaat !  :DDD

 Jaaak mnie tu  daaaawno nie byłooo , i się  aż 3 tyysie wyświetleń  
naazbierało?  eeee seeerio czy wgl . Ktoś To czyta  ? 
Czyta  to ktooś ? To kooomentoowaaać !!  
Pisać daalej maam kontynuować ?
 Szczerze nawet nie pamietam o czym on był musze go czytaać !! 
 hahahahah :D Ej  doobra  kto chce  żebym go dalej prooowadziłaaa piiisaaaać mi tuuutaaj ale to już !   ;DD
 A taak po  za tym  Jak tam w szkole ? Jak tam w życiu ? 
bo u mnie nie  jest za doobrze wszystko po kolei sie  jeebie ! ;(
 choooociaaż wczoraj i dziisiaj spotkałam sie  z  moimi kolegami :D
 Jeeden mi sie baaaaardzo pooodobaa ale  no ... 
 niestety on  chyba  w  innej jest zakochany ;(( hahah doobra doobra  nie będee tu piisać wszystkiego :d hahhahaha Xd
                          Omomomomo *____* Umieeeeraaam <3 

                 A tuuu maacie Moooje Kochane Booyfriend ! <333333



poniedziałek, 27 maja 2013

Informaacjaa !

                                                Heeej heeej <333
 Przepraszaam was bardzo że wgl. nie dodaje  żadnych rozdziałów  , ale wiecie jak tojest już  zaraz koniec roku a  ja musze jeszcze poprawic oceny  a  jeszcze tera zadają nam wicej i maam pełno sprawdzian kartówek i sami wieciee  ! <33  Przepraszaam <3  Postaraam się do przez ten okres wolny cos napisaać ale  nie obiecuje  , bo  teraz jeeszcze jest ciepło to bd  siedziec dłużej ze znajomymi .   Przepraszaam <3   Jeżeli teraznie doodaam postaram sie  przed wakacjami  dodaać <3

środa, 3 kwietnia 2013

1260 WYŚWIETLEŃ !!

 O Bożee !! Dziękuje  za  tyle wyświetleeń ! Nie wierze wgl . ! <3 

Dziękujee ! <33  
Nie  myślałam że ten blog dojdzie wgl do  1000 wyświetleń.  Wgl . w  to nie mogę uwierzyć .!

Trzymajcie za  mnie kciuki jutro o 9 !!  haha Pisze test  .. ;c
 Dobra dobra to taak !   Postaram  sie jutro zacząć pisać rozdział  , chociaż nie obiecuje  . Wieem wieem miałam wcześniej go napisać jak bd 5 kom ..  Ale  niestety nie miałam czasu .. a  jeesze teraz szkoła i jutro testy .. Wróce jutro o 10 ze szkoły to postaram się napisać <3 

Jeśli przeczytałeś/aś ten post/rozdział napisz  komentarz ze swoją opinią. To zachęca mnie  do dalszego pisania  tego bloga  :)

niedziela, 31 marca 2013

The Versatile Blogger

Heej.  ! Zostałam  nominowana do 'The Versatile Blogger', za co baardzo dziękuję  Black&Red
 Zapraszam na Jej bloga :http://my-heart-belongs-to-your-heart.blogspot.com/

Zasady 'The Versatile Blogger' to:

- Podziękować bloggerowi, który cię nominował na jego blogu.- Pokazać na swoim blogu nagrodę 'The Versatile Blogger'.- Napisać 7 faktów o sobie.- Nominować 15 blogów, twoim zdaniem zasługujących na to.- Poinformować autorów nominowanych przez ciebie bloggerów.

7 faktów  o mnie :

1. W przyszłości chciałabym zamieszkać w  Kanadzie lub Los  Angeles
 2. W przyszłości chciałabym zostać stylistką  mody . 
3. Chciałabym spotkać Justin'a Bieber'a i być na jego koncercie
4. Lubię śpiewać .5. Lubię słuchać muzyki a  szczególnie  Justin'a Bieber'a
6. Uwielbiam grać w  siatkę  , koszykówkę  i nożną
7. Boję się  pająków 


Nominacja blogów :

1.http://tlumaczenie-danger.blogspot.com/
2.http://opowiadanieopaulinie.blogspot.com/
3.http://hoopeless-feelings.blogspot.com/
4.http://prawdziwamiloscjb.blogspot.com/
5.http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/
6.http://never-let-you-goo1.blog.onet.pl/
7. http://never-let-you-goo1.blog.onet.pl/
8.http://id-like-to-be.blogspot.com/
9.http://new-bieber-porno.blogspot.com/
10.http://mrsbieber.blog.onet.pl/
11.http://never-let-you-go-jb94.blogspot.com/
12.http://nicole-and-justin-opowiadanie.blog.onet.pl/
13.http://with-you-jb.blog.onet.pl/
14.http://my-first-dance-with-you.blog.onet.pl/
15.http://lonelyladyrauhl.blogspot.com/


Jeszcze raz Dziękuje  <3

piątek, 29 marca 2013

Rozdział 26 - " lepiej trzymaj żonkę przy sobie "


"- Pamiętasz jak był David , co powiedziałem ,że  go  zabije ? 
- No  tak  a co ? 
- No boo ... "

- Kiedy byłem ..- nie  dokończyłem do przerwał nam dzwionek do drzwi , poszedłem odtworzyć , nikogo nie było ale  na wycieraczce leżała jakaś koperta  .
Podniosłem ją i wszedłem do środka 
- Kto to był -  zapytała Jess 
- Nie wiem , tylko ta koperta była  . 
Otworzyłem ją i to co tam przeczytałem , zamurowało mnie  , upuściłem kartke i usiadłem na  kanapie  .
- Co  tam jest napisane  ? - zapytała i podniosła  szybko  kartke ,kiedy to przeczytała  oczy jej się zaszkliły .. 
"Z twoją  córeczką ,będzie fajna zabawa.. hmm .. lepiej trzymaj żonkę przy sobie " - w  myślach powiedziałem te słowa  .. TO nie  może być prawda .. Podszedłem do Jess  i ją  przytuliłem 
- Wszystko  będzie dobrze .  - powiedziałem i pocałowałem ją w czubek głowy 
- Jak ma  być wszystko dobrze ?   nic nie będzie dobrze  .. porwali naszą  córke Justin - powiedziałą cała zapłakana 
- Wiem skarbie ,  dla mnie też  nie jest to proste  .. Musimy coś z  tym zrobić .
- Tylko co ? 
- Coś się wymyśli .. Jeżeli coś  wspólnego ma  z tym David , zabije sukinsyna ..  nie  pozwole skrzywdzić mojej rodziny .
- Justin , ja się boje  .- powiedziała i wtuliła się  we  mnie  
- Będzie  dobrze  znajdziemy ją  .
Wzięłem telefon i zadzwoniłem do Tom'a  
- Dzień  Dobry 
- Cześć Tom - powiedziałem 
- Słuchaj mógłbyś  przyjść do nas ? 
-  A coś  się dzieje  ? 
-  Przyjdziesz ? 
- Jasne . - powiedział  a  ja się  rozłączyłem  
Wróciłem spowrotem do  Jess  , po 15 minutach Tom  był już u nas . 
Otworzyłem mu drzwi , i weszliśmy  razem  do salonu , Tom zauważył Jess  że  płacze  
-  Czy coś się  stało ? Coś  z  Emilly ? 
- Podałem mu kartke , którą  otrzymaliśmy . 
- Co to ma być do jasnej cholery ?  Kto ją  porwał ? - Krzyczał  Tom 
- Nie wiemy ..  widziałeś się może  z  nią dzisiaj ?  
-  Tak , dzisiaj w szkole .  
- Spotkaliście się  po szkole ? 
- Tak , ale później  każy z  nas poszedł w swoją  strone  . - powiedział po czym schował twarz  w dłonie . 
- Musimy iść z tym na policje  . 
- Tak , i  to jak najszybciej . - powiedział 
- Chodź Jess  , zbieramy  się   pojedziemy i zgłosimy wszystko . Tom jedziesz  z  nami ? 
 - Oczywiście  - powiedziałem i  całą trójką  pojechaliśmy na  policje  

*** POLICJA***
 Zgłościliśmy zgłoszenie , kazali  czekać  .. Ja  razem z Tomem wpadliśmy w szał ..  Jak mieliśmy czekać  , wiedząc że moje dziecko jest w  niebezpieczeństwie  .  Postanowiliśmy razem z Tomem poszukać jej , a Jess zawieźliśmy do Chris'a i Alice 
** OCZAMI TOM'A **
Szukaliśmy jej po całym mieście ,  całą noc  , i nic jakby się  zapadła pod  ziemie .. Ja już nie miałem do tego siły .. Nie  mogłem jej stracić  , była dla mnie wszystkim ,  nie wyobrażam  sobie życia bez niej .. Nagle  do  głowy coś mi przyszło  .. 
- Proszę pana  ? - powiedziałem 
- Mów do mnie  Justin - powiedział i się  uśmiechnął 
- Justin , coś  mi się przypomniało .
- Co ? 
- Ostatnio coś mi Emilly mówiła  że ktoś ją  śledził .. I postanowiłem za nim pójść  ..
- ii ?? - zapytał zniecierpliwiony  Justin 
-  Doszedłem do jakiegoś domku  za  parkiem jest to dość daleko .
- Pamiętasz drogę ? 
- Tak  pamiętam 
- To jedziemy . 
Jechaliśmy już chyba z półtorej godziny , w końcu dojechaliśmy , zauważyłem samochód Davida  .. od razu wiedziałem  że za tym wszystkim on stoi .. 
Podeszliśmy powoli pod  okno , zauważyłem  dwóch gości i Davida którzy się śmieli , Tom podszedł do  innego okna  i szybko mnie  zawołał , zobaczyłem związaną Emilly , szybko  zadzwoniliśmy po policje  i  godzinie już byli   zaparkowali dalej żeby nic nie usłyszeli , podeszliśmy szybko do nich a  oni od razu zaczęli interweniować ..  Zatrzymali całą trójkę  a  ja  od razu pobiegłem do pokoju gdzie była  Emilly , rozwiązałem ją i przytuliłem do siebie 
- Nic ci nie jest skarbie  ? - zapytałem i pocałowałem  w  głowę  
- Nie  - powiedziała przez łzy , 
Wziąłem ją  na ręce  i  wyszedłem z  pokoju  i poszliśmy do Justina . 
Justin od razu przyleciał do Emilly i ją  przytulił .  
Gdy  policja  wychodziła  z całą tróją David  powiedział : 
- Jeszcze tego pożałujecie  .. 
Poszliśmy do samochodu i wróciliśmy do domu , tam już czekała Jess  , gdy zobaczyła  Emilly  podbiegła do niej 

***OCZAMI JESS***
- Martwiłam się o ciebie . - Nic ci nie jest ? - Zapytałam przytulając ją  
- Nie  , niec  mi sie  jest - powiedziała  przytulając ją  mocniej do siebie . 
 była  22:30  , byliśmy wszyscy zmęczeni , Emilly z Tomem poszli się położyć , my także poszliśmy do  sypialni .   Położyliśmy sie  , a  Jess się  ze mnie  wtuliła  . 
- Jess , co do naszej wcześniejszej rozmowy .
- Tak .? 
- No  bo , kiedy  byłem młody , chyba   było to 2 lata  przed naszym związkiem , należałem do  takiej grupy . 
- Jakiej grupy ? -  zapytałam zdziwiona ? 
- To była  grupa  gangsterów  , do których  należałem przez kilka lat . 
- Czy ty mi chcesz powiedzieć że .. - nie dał mi dokończyć  . lecz sam to zrobił 
- Tak , byłem mordercą .. Byłem zmuszony należeć do tej grupy 
zaczęły lecieć  mi  łzy a  Justin kontynuował  dalej 
- Byłem zmuszony do robienia tego  , ponieważ zabiliby moją  siostre . 
-  siostre  ?  - ty masz siostre ? -  zapytałam ze  zdziwieniem 
***OCZAMI JUSTINA ***
-  -  siostre  ?  - ty masz siostre ? -  zapytała ze  zdziwieniem 
- Miałem - powiedziałem i łży zaczęły mi lecieć 
- Jak to miałeś ? - zapytała 
- Zabili ją , kiedy miała  zaledwie 12  lat ,  musieli wybrać albo ona albo ja  . Wybrali mnie  ponieważ miałem większe doświadczenie w tym co robili , z  niej nie mieli pożytku , prosiłem żeby jej nie zabijali ,  wtedy  miałem zadanie  , nic mi nie powiedzieli  ze jeżeli tego nie zrobię   zabiją  ją  .  To przeze mnie ją  zabili  .. 
 Jess nic  nie mówiła  , tylko  patrzyła  się na  mnie , jednak po chwili się  odezwała  . 
- Justin to nie  przez  ciebie  . 
- To przeze mnie gdybym  przespał się  z tymi wszystkimi dziewczynami a później je zabił  ona  nadal  by żyła  ...  
-  Justin nie  obwiniaj siebie , za to  co  nie było przez ciebie  . Tak postanowił los  więc tak się stało .  Jest to dla  mnie trochę szokująca wiadomość , że byłeś kiedyś  mordercą  , ale wiem że teraz się zmieniłeś  , wiem że juz tego nie robisz , że nigdy byś nie skrzywdził naszej  rodziny ani  innych ..  A teraz choodź spać  . 
Położyliśmy się  i poszliśmy spać .

------------------- O booooże !! nie wieerze że  napisałam ten rozdział w  2 godziny !  Masakra!!  A teeraz taak . No  nie wiem czy wam się  spodobaa  , zastanawiam się czy mam kończyć tę  historie czy nie  ? Jak myślicie ? jeżeli chcecie zebym go skończyła  albo i nie  piszcie ! każda wasza opinia   da  mi do myślenia czy mam go kończyć  . !  5 komentarzy  - NOWY ROZDZIAŁ  *__*    
DOOBRANOOC <3


środa, 27 marca 2013

Rozdział 25 - '' - Wynoś się stąd ''


Niechętnie oderwałam się  od Justina i zeszłam na dół , otworzyłam drzwi a tam ujrzałam Davida  ? '' co on tu robi '' - pomyślałam
 -Czego  tu chcesz David ? - powiedziałam wkurzona 
- Grzeczniej może ?  - powiedział  i  złapał  mnie  za rękę . 
Syknęłam z   bólu , dzięki Bogu Justin zszedł na  dół i szybko do mnie  podleciał  .
 - Zostaw ją  -  powiedział i popchnął JB
 - Bo  co ? Zrobisz mi coś  ? - powiedział  , z  cwaniackim uśmiechem na  buzi .
- Wyjdź stąd bo cię zabije . - powiedział i chciał  zamknąć  drzwi ale  David wstawił nogę  
- Justin przestań - powiedziałam i oddaliłam się  o kilka kroków 
- Tak posłuchaj się  swojej małej  dziwki 
- Nie mów tak o niej , nie masz  prawa o  niej tak mówić .
Zaczęli się szarpać , po chwili doszło do bójki ,  zaczęłam płakać ,  Justin kilkakrotnie dostał w twarz  , podbiegłam szybko do niego i odciągnęłam go od  David  . 
- Wynoś się stąd  - krzyknęłam zapłakana i zamknęłam szybko drzwi , David dobijał się . Poszłam z Justinem do łazienki i zaczęłam opatrywać rany . ( nie wiem jak to sie pisze xD) Justin syknął z  bólu , miał cały polik we krwi .
 - Nic ci nie  jest ? 
 - Nie  - uśmiechnął  się  ale zaraz  mu uśmiech zniknął , i  syknął z bólu .
- Przepraszam . - powiedziałam i spuściłam głowę
 - Za co ?  Ty nie masz za co mnie przepraszać skarbie - podniósł mój podbródek i  pocałował w kącik ust .
 Uśmiechnęłam się  i przytuliłam się do niego . 
- Wiesz że cię  kocham , prawda -  powiedział  i popatrzył się na mnie 
- Wiem , ja ciebie też kocham  , nawet nie wiesz jak bardzo -  powiedziałam i pocałowałam go . 
Wyszliśmy z łazienki i poszliśmy do  sypialni , położyliśmy się  na łóżku ,  byłam tak padnięta ,że  nawet nie wiem kiedy  zasnęłam 
***Oczami Justna***
Była godzina  17 , leżałem na łóżku oglądając , telewizje , Jess od 2 godzin już  śpi .  Wstałem z łóżka  pocałowałem ją w czoło i zszedłem na  dół . Założyłem kurtkę  i wyszedłem do Chrisa , musiałem  z kimś porozmawiać . 
Zapukałem do drzwi , po kilku sekundach mi otworzył . 
- Cześć stary - powiedziałem i się z nim przywitałem 
- Cześć ,  wejdź . 
Weszliśmy do salonu i usiedliśmy . 
-słuchaj  musimy pogadać - powiedziałem  i złapałem się  za głowę .  
-  łołoło czekaj , co ci się stało ? - zapytał 
- no właśnie  o tym chciałem pogadać . 
-   No to dawaj . 
- No  bo pamiętasz tego  Davida  ?  
- Tego  coo ..-  nie dał mi dokończyć 
- Tak tego co  zgwałcił Jess  -  powiedział  i  spuścił  głowę  
- No pamiętam a  co ? 
- No bo dzisiaj  przyszedł  do  nas  , Jess poszła  otworzyć a ja zostałem na  górze ,  nie przyszła  po chwili wiec postanowiłem sprawdzić kto to przyszedł , no i jak zszedłem  no to zobaczyłem go , który ściska jej rękę  ,  podszedłem do  niej i kazałem  ją  zostawić  i  wyjść , ale  on  nie chciało zapytał  co mu zrobie  , więc ja mu odpowiedziałem ,że go zabiłem .. -  Chris nie dał  mi dokończyć 
- Stary co ty robisz ?  chcesz żeby Jess  się  dowiedziała całej  prawdy  o tobie  ? 
- No właśnie  nie , zrobiłem to  bezmyślnie   
-  A co na  to Jessica ? 
- Kazała mi przestać i odsunęła się  ode mnie 
- a wtedy co się  stało - zapytał 
 - doszło  do bójki 
-  Więc to od niego dostałeś  ? 
- No tak . Stary ja  nie wiem co teraz będzie. Jeżeli ona się  dowie  o mojej przeszłości , mogę  ją stracić . 
- A wypytywała coś  się ciebie ? 
- no na szczęście  nie ..
- Na  tyle  dobrze ..
-  Co  ja  mam teraz zrobić , ona  się  może teraz wszystkiego dowiedzieć . 
- Od  kogo ?  nikt  jej tego nie powie  
- Moja  mama  ,  przecież jeżeli ona będzie się  jej dopytywać  , mama  jej wszystko powie  .. 
- Kurwa , stary  co teraz  zrobisz  ? 
- sam  nie wiem  . Ja już  nie mam siły do tego , nie chce jej stracić znowu , kocham ją  .
- Musisz jej  to w końcu  powiedzieć
- Ale  co jeżeli ją stracę  ? 
- Ale  wolałaby się  od ciebie dowiedzieć a  nie od kogoś  innego ,a co  jeżeli David się dowie i jej to powie   ?  
-  ehh. dobra stary ja uciekam .
- No dobra  .
-  Cześć . Dzięki stary 
- Nie ma za co - i powiedz jej to najlepiej jeszcze dzisiaj . 
Wyszedłem od Chrisa  i wróciłem do domu , Jess  już nie spała  , więc mogłem z nią teraz  porozmawiać . 
- Hej kochanie  - powiedziałem i pocałowałem ją  w policzek 
- hej , gdzie byłeś ?- zapytała 
- U Chrisa ,  słuchaj musimy porozmawiać  
- A o czym ? - zapytała zdziwiona? 
- Pamiętasz jak był David , co powiedziałem ,że  go  zabije ? 
- No  tak  a co ? 
- No boo ... 


--------------------------------------

 Boooże  jaak  mnie tu dawno nie było , no to tak  , rozdział  wyszedł  jaki  wyszedł nie maam  weny do pisania  , ale niestety muszę wkońcu jakiś  rozdział napisać  .. Zastanawiam się  czy skończyć z pisanie , ale  mam umowę  z  Moją Maadzią wieec zobaczymy  jak to  będzie  <3  Przeprasza za taką  nieobecność <3




sobota, 22 września 2012

ZAWIESZAM.

Cześć wszystkim .
 Zawieszam bloga  , ponieważ    nic mi nie wychodzi nic mi do glowy nie przychodzi
   na  niczym sie  nie moge skupić , i nie mam weny  . Nie wiem co sie ze mna ostatnio  dzieje
         Blog jest zawieszony do odwołania. Nie wieem kiedy tu wrócę . 
                                                                                                                                PRZEPRASZAM ;*

niedziela, 16 września 2012

Informacja


                                       Cześć .
 Przepraszam za długą  nieobecność ale  wiecie zaczęła się szkoła  , kartkówki i sprawdziany  więc trzeba się  uczyć ... Komputer mi się  zepsuł  . A na  laptopie bd  tylko w  weekendy  więc może w następny weekend dodam rozdział . 
Miałam pisać wczoraj ale  nie miałam za bardzo weny do pisania .
Przepraszam was i postaram się dodać w następny weekend. 

niedziela, 12 sierpnia 2012

Rozdział 24 .''-Kocham cię , i nie wyobrażam sobie życia bez ciebie ''

otworzyłam kopertę  .
przeczytałam do połowy i  wtedy było napisane  " Wynik wynika ....


Wynik wynikał pozytywny . Powiedziałam to na głos Justin od razu mnie przytulił , dzisiaj mogłam już wyjść ze szpitala . Spakowałam swoje wszystkie rzeczy i wyszliśmy z sali .


***Kilka lat później***

Po tych kilku latach   , zmieniło sie nasze całe życie  wzięłam ślub z Justinem , mamy wspaniałą  córkę Emilly.  Ma  17 lata . Justin przerwał swoją karierę żeby więcej czasu  spędzał z nami . Z Chrisem i jego żoną Alice  spędzamy dużo czasu ,ich córka Carolina jest  najlepszą przyjaciółką  Emilly  . 
***Oczami Emilly***
Siedziałam w pokoju przeglądając twittera . Wtedy zadzwonił mój telefon , to był Tom mój najlepszy przyjaciel . 
-Cześć mała , spotkamy sie dzisiaj? musimy pogadać   -zapytał Tom
 -Czeeść . Pewnie 
- To za 10 min w parku na naszej ławce? 
- Okeey . 
I się rozłączyłam .Podeszłam do szafy i wyciągnęłam ten zestaw i poszłam się przeprać  i umalować.
Po 5 min wyszłam z łazienki i zeszłam na dół . Powiedziałam rodzicom że wychodzę i  wyszłam z domu . Założyłam słuchawki i poszłam do parku . Po niecałych 5 min doszłam Tom juz tam siedział . 
Przywitałam sie z nim poprzez buziaka i usiadłam koło niego . 
- Długo czekałeś ?  
- Niee chwilkę tylko.
- To o czym chciałeś pogadać ?
- o wszystkim a przede wszystkim o nas . 
- No to słucham . 
No i zaczął mówić . 
- No bo wiesz  , przez te 2 lata bardzo się do siebie zbliżyliśmy , no i  teen , -podrapał sie po karku i dalej mówił . No  i się w tobie zakochałem ,  i teraz już wiem że to nie jest zauroczenie . Przez ten rok nie wiedziałem jak się przy tobie zachowywać i wgl . ale teraz już wiem że powinienem ci to powiedzieć . 
-Kocham cię  , i nie wyobrażam sobie życia bez ciebie . 
Tak Tom od początku mi się podobał . Wiedziałam że ja też muszę mu to powiedzieć. 
-Ja ciebie też kocham .  - patrzałam mu prosto w oczy mówiąc te słowa . 
i już po chwili  byliśmy złączeni w pocałunku .
***2 godziny później***
Właśnie  wróciłam do domu i od razu poszłam na górę , wzięłam laptopa weszłam na skypa i zadzwoniłam do Caroliny . Opowiedziałam jej wszystko co sie  zdarzyło dzisiejszego dnia . Ona pogratulowała mi , gadaliśmy jeszcze chwile i ona musiała kończyć .
Była godzina 22 , wzięłam piżamę i poszłam sie  umyć . Po 20 min wyszłam z łazienki  położyłam sie do łóżka i sprawdziłam telefon nie miałam żadnych wiadomości , wzięłam laptopa i weszłam na gadu , akurat na gadu siedział Tom , od razu do mnie napisał . 
Pisaliśmy do 1 w nocy , ale o pierwszej ja poszłam już spać , on zresztą też . 

***Oczami Moimi *** 

Obudziłam się o 10 Justina nie było koło mnie , wstałam z  łóżka i poszłam do  garderoby  wzięłam ten zestaw i poszłam , się ubrać  . Zeszłam na dół  , w kuchni stał Justin i smażył naleśniki . Podeszłam do niego od tyłu i się do  niego  przytuliłam . On odwrócił się w moja stronę i pocałował .
Wtedy na dół zeszła uśmiechnięta Emilly . Przywitaliśmy się z  nią  i zaczęliśmy jeść śniadanie  , Emi oznajmiła nam że wychodzi , wiec mieliśmy czas dla siebie . 
Po skończonym śniadaniu posprzątaliśmy i udaliśmy się do salonu  włączyliśmy jakąś komedie romantyczną i oglądaliśmy  .
Po 2 godzinnym oglądaniu postanowiliśmy sie przejść . Wzięłam tylko torbę i wyszliśmy z domu , poszliśmy w stronę  parku , i  usiedliśmy na jednej z ławek . Na przeciwko  nas był skate park . 
-Pamiętam jak tu przychodziłem z Chrisem - Na te słowa od razu na jego twarzy pojawił sie szeroki uśmiech .  Wiedziałam że Justin tęskni za dzieciństwem .
- To czemu nie przyjdziecie pojeździć ?  Przecież nie jesteś taki stary na to . 
- No można by było przyjść . 
- No właśnie . 
Siedzieliśmy jeszcze tu chyba z 2 godziny i wspominaliśmy dawne czasy. Wstaliśmy i poszliśmy do  super marketu , zrobiliśmy zakupy i wróciliśmy do domu  , Emilly jeszcze nie było  , rozpakowaliśmy  je i poszliśmy  do  sypialni . Położyłam się na łóżku a obok mnie położył sie Justin i zaczął mnie całować , nie opierałam się i odwzajemniałam pocałunki . Zaczęłam odpinać  Justinowi  koszule , ale wtedy do  drzwi ktoś zadzwonił niechętnie oderwałam się  od Justina i zeszłam na dół , otworzyłam drzwi a tam ujrzałam ...

--------------------------------------
Siemkaa . No i mamy kolejny  rozdział .  Podoba się ? Myślałam nad zakończeniem tego  opowiadanie ale jeszcze muszę się  zastanowić . A może wy mi pomożecie  ? MAm skończyć to opowiadanie czy nie ? 

Nowi bohaterowie 


Emilly Bieber - Córka Jessicy  i Justina (17 lat)












Tom Hudson (18 lat) - Chłopak Emilly 








Carolina Beadles  - Najlepsza przyjaciółka Emilly , córka Chrisa i Alice (17 lat)








Alice Beadles -Żona Chrisa (26 lat )






wtorek, 31 lipca 2012

Rozdział 23 ." - Co ty tu robisz ? - zapytałam ."

-Trudno mi to mówić ale dziecko nie przeżyło...

-Ale jak to? to nie możliwe .-  Powiedziałem .
- Możemy do niej wejść -Zapytał Ryan
- Tak  , ale  nie  na  długo . - Powiedział i odszedł .
Weszliśmy do niej i usiedliśmy .
***Oczami Jess***
Chłopacy byli smutni wiec  ich zapytałam co się stało .
- Dziecko .. nie przeżyło. - Powiedział Chris .
- Coo ? Ale jak to ? Nie to nie możliwe .
W tej chwili do sali wszedł Justin ? Tak co on tu robi ?
- Jess . To prawda dziecko nie przeżyło . - Powiedział Justin , widziałam jak po policzkach spływają mu łzy . Podszedł do mnie  i przytulił mnie . Wtuliłam się w niego  bardziej
- Co  ty tu robisz ? - zapytałam  .
- Przyjechałem na 3 dni .
W  tej chwili  gdy  już zrozumiałam że  to prawda , nie wiedziałam co  robić .
Odwróciłam  głowę w inną  stronę i zamknęłam oczy , i po chwili zasnęłam .
***Oczami Justina***
Wiedziałem że Jessica będzie załamana tą wiadomością i  właśnie tak była , odwróciła głowę w inną  stronę i chyba zasnęła , wtedy  do  sali wszedł  doktor i jej  rodzice .
Doktor podszedł  do jakiegoś urządzenia a ja przywitałem się z  jej rodzicami i  zaczęliśmy rozmawiać .
***2 godziny później***
Przyjechałem  do  domu  żeby się  przebrać i  coś zjeść . Przebrałem się  i zrobiłem sobie  kanapkę.  Gdy  zjadłem  postanowiłem się trochę przespać . Poszedłem  do  sypialni i położyłem się spać .
Gdy się obudziłem była 9 rano  . Szybko zerwałem się  z łóżka i uświadomiłem sobie że spałem od 19 . To  pewnie dla tego  że byłem przemęczony  .  Wziąłem  nowe ciuchy  i  poszedłem  wziąść prysznic . Po 20 min wyszedłem z łazienki i zadzwoniłem  do  chłopaków czy jadą ze mną  do  Jessicy . Powiedzieli  za zaraz bd , zszedłem  na dół i zrobiłem  sobie śniadanie  . Nie mogłem przestać myśleć że nasze dziecko  nie przeżyło .Gdy  zjadłem  śniadanie i pomyłem  , do  domu  wparowali chłopaki .
- Siemak -powiedzieli  razem
- Siema  . - to jak jedziemy ?
- No .
Wyszliśmy z domu i pojechaliśmy  do  szpitala jutro  wychodzi Jessica .
Po 20 min byliśmy na  miejscu , zaparkowałem i wysiedliśmy  z samochodu i weszliśmy  do  szpitala a następnie do  sali Jessicy .
-  Hey  skarbie  - powiedziałem i pocałowałem ją .
- Hey  .
- Jak się  czujeesz ?
- Nie  najlepiej .
Teraz podeszli  do  niej chłopaki i się z nią przywitali.
I tak minęły  kolejne 3  godziny  , siedziałem  z nią i  gadałem . Tak  byłem sam z Jessicą  bo  chłopaki  musieli iść . Bo zapisali się  na  jakieś zajęcia . Nawet  o tym nic nie wiem  ale  spoko .
- Pamiętasz że masz dzisiaj badania ? - zapytałem .
-  Pamiętam .
I wtedy  do sali  wszedł lekarz  i zabrał  ją  na  badania  ja  wyszedłem z sali  i poszedłem  do bufetu .
***Oczami Jess***
Siedziałam na  tych badaniach , akurat teraz pobierali mi  krew ,  być może jutro gdy bd miała dobre wyniki wyjdę ze szpitala  , mam taką nadziej . Musiałam siedzieć jeszcze 2 godziny na  tych całych badaniach .
Gdy  robili mi te wszystkie badania myślałam  tylko i wyłącznie  o Justinie i o naszym dziecku .
Po 2 godzinach  w końcu  byłam wolna , poszłam do  swojej sali a tam siedział Justin i robił coś  na  swoim Ipodzie . Usiadłam na łóżku  i dalej  myślała  co  będzie dalej  , po chwili koło mnie usiadł JB  , przytulił mnie  i  pocałował w czubek głowy .
-Będzie  dobrze .
- Mam nadzieje . -powiedziałam i  uśmiechnęła się .
Była godzina 22 , więc kazałam Justinowi jechać do domu ale on się uparł i powiedział że zostaje ze mną .
Położyłam  się na łóżku i  próbowałam zasnąć , ale mi się nie udało  kręciłam się z boku na bok . Po chwili przyszedł Justin położył się koło mnie i mnie przytulił , wtedy  poczułam się bezpieczniej i z myślą że mi się nic nie stanie zasnęłam .
Obudziłam się o 9 , Justin jeszcze spał ,  chciałam się wydostać , ale go obudziłam .
- Hey - i pocałował mnie
- Cześć - odwzajemniłam pocałunek a do sali wszedł doktor  z kopertą , wręczył mi ją do rąk   a ja popatrzałam się na Justina  , on kiwną głową a ja otworzyłam kopertę  .
przeczytałam do połowy i  wtedy było napisane  " Wynik wynika ....


-----------------------------------------
Siemkaaa . No i powróciłaam !  
Rozdział specjalnie dla Marty gdyż mnie szantażowała abym go napisała.  ! Ale i tak ją Kochaam ! 
Mi rozdział się za bardzo nie podoba ale to moje zdanie , a wasze zdanie zostawcie w komentarzach ! 
Do następnego ! <33 
CZYTASZ=KOMENTUJESZ


ODWIESZAM BLOGA

Sieeemkaa.  !
 I odwieszam bloga za Szantaż Mojej Marty !  Uwierzycie ona  mnie szantażowała że usunie swojego bloga!  
No nic  już tak bd , bd mnie szantarzowaać ! hahahaha . xdd Niee  no i  tak cię Koochaam !  <33

wtorek, 24 lipca 2012

Zawieszam Bloga

                    Zawieszam Bloga
Tak jak napisałam , zawieszam bloga . Są wakacje a  ja nie mam czasu teraz pisać rozdziałów  . Wiec tak bloga zawieszam  na razie na tydzień a później zobaczymy 

poniedziałek, 9 lipca 2012

Rozdział 22 - Trudno to mówić ale dziecko nie przeżyło...

- No i postanowiłam ...


 - No i postanowiłam dać ci szanse  . Ale jeżeli powtórzy  się to jeszcze raz nie  będzie juz  nas  .   
- Obiecuje że to już sie nie  powtórzy -  i  wtedy  mnie  przytulił  i powiedział do ucha że mnie kocha 
Wtedy  złapały mnie skurcze . 
- Justin  -  krzyknęłam Ten szybko zareagował  , wziął mnie na  ręce i zaniósł do samochodu .
 Po 10 min byliśmy w szpitalu , tam zabrali  mnie na sale  i  coś  robili 


***Oczami Justina***


Jess dostała skurcze zawiozłem ją do szpitala , zabrali ja  na  sale . Po niecałych 20 min  wyszedł  od niej doktor
 -  Bardzo mi  przykro  , ale  dziecko może nie przeżyć ,  Pani Jessica jest  w zagrożonej ciąży  będzie  musiała zostać w  szpitalu  przez tydzień . Będzie mógł pan  wejść jak wyjdą pielęgniarki .- i odszedł 
Wtedy  zaczęły mi łzy  spływać po polikach sunąłem się  po ścianie   i schowałem głowę w ręce siedziałem tak przez 5 min  wtedy wyszły  pielęgniarki  a  ja  wszedłem . Podbiegłem do łóżka  i usiadłem koło niej .
 - czemu płaczesz?  -  zapytała Jess .
 -Jak to nie wiesz ? 
-  Ale czego ? Justin powiedz mi .
 - Noo... boo... dziec...dziecko .. może nie przeżyć
 - Dziecko  przeżyje , ja go urodzę zobaczysz . - powiedziała a  ja ją przytuliłem . 


***Tydzień później***


Dzisiaj Jess wychodzi  ze  szpitala . Ubrałem się , zjadłem śniadanie  i pojechałem po  nią  . Dojechałem do  szpitala i podszedłem od razu do niej do  sali .
 - Hey skarbie jak się czujesz ? -  zapytałem  podchodząc do niej i całując w policzek 
-  Hej a juz  lepiej . - powiedziała i uśmiechnęła się . 
-Poczekaj pójdę do lekarza  i  wezmę wypis .
 -Okey . 


***Oczami Jess***


Justin poszedł  po wypis a ja wstałam i spakowałam  swoje rzeczy . Po 15  min przyszedł Just  , wziął  moją torbę  , i razem  wyszliśmy  z szpitala  .Wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy  do domu rodziców . Wysiadłam  z samochodu  , chciałam już  iść do domu lecz , Justin mnie zatrzymał .
 - Jess ,wróć do domu .
 Ja tylko skinęłam głową  i weszliśmy do domu , rodziców nie ma . Poszliśmy na  górę  , walizki jeszcze nie rozpakowywałam , więc Justin ją wziął i  zaniósł do samochodu, wzięłam moją torebkę i pojechaliśmy  do  naszego  domu.  Wysiadłam z samochodu a po chwili  za mną wysiadł JB , wziął  walizkę i  weszliśmy  do domu . 
- Idź się  połóż . Lekarz kazał  ci leżeć, więc już śmigaj . 
-  Powiedział Justin Zrobiłam tak jak mi kazał , poszłam do sypialni i  się położyłam , wzięłam laptopa i  weszłam na  Twittera , napisałam kilka  tweetów  i  zamknęłam laptopa  . Położyłam się na boku  i po chwili zasnęłam .


 ***Oczami Justina***


 -  Stary powiedziałeś  jej ? -  zapytał Chris 
 - Jeszcze nie , nie  miałem kiedy . 
- Musisz jej to powiedzieć , za 3  dni wyjeżdżasz .
- Wiem , boje jej sie o tym powiedzieć , przecież ona  sama nie da sobie rady . 
- Mówiłem ci już ,  że będę z  Ryanem jej pomagał .
 - Ale  to nie  o to chodzi , ona  w  każdej chwili może rodzić , a ja  mogę  być wtedy w  każdym innym kraju . Ja  nie mogę  jej zostawić tak .
 -  No  ale co zrobisz  . ? Scooter nie da ci odwołać kolejnej trasy .
- Wiem to . Wiesz że ciąża jest zagrożona  dziecko może nie przeżyć a ja akurat teraz muszę wyjechać , jeżeli dziecko nie przeżyje  ona zamknie się w  sobie  .
 - Nie dopuścimy  do  tego żeby ona  się zamknęła .


***Oczami Jess***


-  No  ale co zrobisz  . ? Scooter nie da ci odwołać kolejnej trasy .
- Wiem to . Wiesz że ciąża jest zagrożona  dziecko może nie przeżyć a ja akurat teraz muszę wyjechać , jeżeli dziecko nie przeżyje  ona zamknie się w  sobie  .
 - Nie dopuścimy  do  tego żeby ona  się zamknęła .
 Co? on wyjeżdża  w trasę  nic mi nie mówiąc  - pomyślałam i zeszłam na  dół , Justin mnie zauważył 
-  Miałaś leżeć . 
-  Przyszłam się  tylko napić . - postanowiłam nic mu nie  mówić  że słyszałam .
 Poszłam do kuchni nalałam sobie  soku i  poszłam na górę . Po 10  min na  górę przyszedł Justin  , widocznie Chris już poszedł  bo  przyszedł  sam . -
 Jess  , musimy porozmawiać  -  powiedział Justin  drapiąc się po karku .
 -  O co  chodzi ? - No  boo .. ja  za 3 dni . - i w tym momencie mu  przerwałam  .
 - Za  3 dni  wyjechać w trasę koncertową . -powiedziałam smutnym głosem 
- Słyszałaś naszą rozmowę ? 
 -  Tak słyszałam . Na  ile  wyjeżdżasz ? 
- Na 2  miesiące - Powiedział  i mnie przytulił .
 - Będę tęsknić .
 - Ja też  . Obiecuje  że  będę codziennie dzwonił lub pisał . 
Wtuliłam się  w niego bardziej a  po policzku spływały mi kolejne  łzy , Justin to  zauważył i kciukiem zaczął je  wycierać ,a  po  chwili pocałował  mnie namiętnie .
- Ja  nie chce  żebyś jechał .
-  Ja też nie chce jechać , ale to nie ode mnie zależy . Gdybym mógł   przesunął bym  trasę o 2  miesiące  ale  to  zależy   od Scootera  . A on na  pewno nie  pozwoli mi przesunąć kolejnej trasy . Leżeliśmy  na łóżku przytuleni do siebie  , w  pewnej chwili zasnęliśmy


 ***Dzień wyjazdu***


Wstaliśmy o 6 , bo  po Justina mieli być  o  7 :20 .Ubraliśmy się  i zeszliśmy na  dół  zrobiliśmy  śniadanie i zaczęliśmy  je jeść , gdy  ktoś  zadzwonił do drzwi  Justin wstał  i  otworzył , przyszli chłopaki . Dokończyliśmy śniadanie  i przyjechali po Justina. Najpierw Justin pożegnał się z chłopakami a  na  końcu  ze mną 
-  Będę tęsknić .- Ja też . Kocham cię .
 -  Ja ciebie  też kocham ,przytuliliśmy się  i Justin pocałował mnie  tak jakby widział mnie ostatni raz  . Nikt z nas nie chciał  tego kończyć ,lecz Scooter nam przerwał . pocałowaliśmy się  ostatni raz i wsiadł do Busa .Weszliśmy do domu  i  usiedliśmy  w salonie  . 


***3 tygodnie  później***


Od tygodnia Justin się  nie odzywa , Chris z Ryanem  codziennie mnie odwiedzają . Wstałam  z  łóżka  i podeszłam do szafy  wzięłam ten zestaw  i poszłam się ubrać . Gdy  się ubrałam zeszłam na  dół i zrobiłam sobie śniadanie . Po skończonym śniadaniu pozmywałam ,po 5  min przyszli chłopaki .
 - Siema - rzucili  razem podeszli do mnie i pocałowali  w policzek
-  hej - i  zrobiłam to samo 
- Co robimy ?
 - Nie wieem . 
- Oglądamy  coś  -  zapytał Ryan .
 -  Możemy . - powiedziałam i usiedliśmy w salonie .
 Chris wybrał  jakiś film i  zaczęliśmy go oglądać . Po koniec filmu , złapały  mnie silne  skurcze  . Chłopaki szybko zawieźli mnie do szpitala , tam  zabrali mnie na  sale .


 ***Oczami Chris***


Jess dostała  silnych skurczy  , zawieźliśmy ją do szpitala a tam  wzięli ją na sale . Po godzinie  lekarze wyszli sali 
- Jesteście rodziną z Panią Jessicą  ?- Zapytał nas doktor
-  Nie  my  jesteśmy  jej przyjaciółmi. - Powiedział Ryan
  - Trudno to mówić ale  dziecko  nie przeżyło...

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------Siemaa No  to mamy 22 rozdział . Przepraszam was że długo nie pisałam ale  nie  miałam wgl. weny ,  do  napisania rozdziału zmobilizowała mnie Mojaa  Maaaartaa ! <33  Dziękujee !  < 3 Bez ciebie nie napisała bym go . !! < 333CZYTASZ=KOMENTUJESZ

wtorek, 3 lipca 2012

Rozdział 21" - Przemyślałam wszystko . - I jak ? "

"- Ja innego ? To jest  mój przyjaciel  . Ile raz  mam ci  to  mówić ? -  To ja się dopiero po roku dowiaduje  że  byłam twoją zabawką  ? "

Nic nie odpowiedział  tylko  się uśmiechnął się  cwaniacko , ja zatem wybuchnęłam niepohamowanym płaczem , Max przytulił mnie do  siebie  i próbował  mnie  uspokoić .
Po  godzinie uspokoił mnie i poszliśmy  do niego . 
-  Idź się  połóż - powiedział  Max 
Zrobiłam to o  co  mnie prosił 
***Oczami Maxa***
Jak on mógł ją  tak potraktować  , wiedząc że jest  w ciąży .
 -  Idź się  połóż a ja ci  zrobię herbaty .
Zrobiła to  o co ją  prosiłem .
 Poszedłem  do kuchni i  zrobiłem jej gorącej  herbaty . Zaniosłem jej na górę i  usiadłem koło niej . - Jak się czujesz? - A jak mogę sie czuć po tym wszystkim . ? Przytuliłem ją do  siebie a ona bardziej sie  we mnie wtuliła . Widocznie płakała  bo czułem jak mam mokrą koszulkę  . - Będzie dobrze .  -powiedziałem i  pocałowałem ja w  czubek głowy  . - Mam taką  nadzieje . Po chwili Jess zasnęła. 
***Oczami Jess***
Zasnęłam przytulona  do  Maxa  . Obudziłam się 17 . Wstałam z  łóżka  Maxa nie było  , chciałam już  wychodzić z  pokoju  lecz zadzwonił mój  telefon  . Dzwonił Chris więc odebrałam  "
 -  Cześć młoda-  Cześć  .
 -  I jak przyjdziesz? 
 -  A o której ?
- Nawet  i teraz 
- Jasne  tylko  gdzie  ? 
 - Przyśle ci sms  adres  
-  okey to do  zobaczenia
 - Pa 
''Po chwili  dostałam sms z adresem . Wzięłam swoją  torebkę  i zeszłam na  dół Weszłam do  salonu bo tam siedział Max. - Max ja będę juz szła do  Chrisa 
 - No dobra . Uważaj na siebie  .
 -  Okey  - podeszłam do niego i przytuliłam się
 -  Pa  - i  pocałowałam go w  policzek
 -  Pa . 
Wyszłam  od Maxa  i  poszłam do  Chrisa Droga minęła  mi szybko . Zapukałam do  drzwi po chwili otworzył mi Ryan
 - Cześć Mała
 - Hej .
 Weszliśmy  do  środka  i przywitałam się z  Chrisem .
 - Myślałem  że przyjdziesz z Justinem . 
- Ale  się myliłeś .
 -  Co się  stało . ? 
Opowiedziałam im całą historie . 
- Co ?! -  krzyknęli razem 
-  Przecież on nie mógł by ci tego  powiedzieć -  powiedział Ryan
 - Ale powiedział  . 
Siedzieliśmy  i gadaliśmy do nocy ,aż  w końcu  zasnęliśmy
 ***4 miesiące później ***
Dzisiaj mija 4 miesiąc od kiedy nie  odzywam się  z  Justinem. Tęsknie  za nim ale  nie mam odwagi do niego napisać . Dzisiaj mam kolejną wizytę  u ginekologa. Jest  godzina 10 na 12  mam wizytę a o 11 przychodzą  chłopaki .
 Podeszłam do szafy   i wzięłam ten zestaw   . Poszłam do łazienki  , przebrałam  się  i umalowałam . 
Gdy zeszłam na dół  rozległ się dźwięk dzwonka . Poszłam otworzyć , przywitałam się  najpierw z Chrisem ,  Ryanem a na  końcu  z Maxem . Chłopaki świetnie się dogadują  i  widać że się polubili . Wyszliśmy z domu  i  poszliśmy do ginekologa.
***2 godziny później***
Gdy szliśmy do domu  zaczepił  nas  Justin . Chłopaki  gadali  z nim a  ja  z Maxem usiedliśmy na  ławce . Nie  wiem o czym gadali  bo  byli  dalej od nas 
 - Tęsknie za nim . - wyszeptałam do Maxa
 - Czemu  mu o tym nie powiesz? 
 - Po tym co mi ostatnio powiedział  , boje się  .
 Po chwili  zawołał mnie Justin a chłopaki od niego odeszli .
 - Jess , ja cię  przepraszam za tamto co ci powiedziałem ostatnio , byłem pod wpływem alkoholu i nie kontrolowałem   nad sobą .
 - Czemu  po tak długim  czasie dopiero mnie przepraszasz  ?
 -  Musiałem sobie wszystko przemyśleć , wiele razy  chciałem  do ciebie  zadzwonić i  się spotkać , lecz się  bałem . A teraz wszystko  sobie  uświadomiłem że już czas żeby  się  z tobą pogodzić . Proszę wybacz mi  .  -  Wtedy w  jego oczach zobaczyłam łzy , pierwszy raz widzę jak płacze . 
- Justin daj mi jeszcze czas  do przemyślenia 
- Dam ci tyle czasu ile będzie ci potrzebne .
 - Justin  czemu  nie wyjechałeś  ? 
 - Zrezygnowałem , nie mogłem  występować , nie miałem na  nic  sił , ciągle  myślałem co będzie z nami . Ja  nie chciałem cię zdradzić , byłem  na  tej całej imprezie  , chciałem jechać do domu   a ona  pojechała  ze mną i  wtedy wszystko  się stało .Kie...
Chciałam mu przerwać , lecz  mi nie pozwolił  i kończył dalej
 Kiedy  wszystko  zobaczyłeś  uświadomiłem sobie  że to  nie  powinno się stać . - wtedy  znowu poleciały  mu łzy
 - Daj  mi  czas . Dam ci znać jak to przemyśle .
- Jasne . 
- Justin ja juz  pójdę  .
- Okey , 
- Cześć .
 - Pa .
 Podeszłam  do chłopaków i  razem poszliśmy do domu .
***Kilka dni później ***
Po kilku dniach przemyślałam  sobie wszystko i postanowiłam  dać mu OSTATNIĄ szanse . Wzięłam telefon do ręki   i napisałam do Justina   
"-  Hej  Justin , możemy  się dzisiaj spotkać ? 
"Po chwili dostałam odpowiedź : 
"- Heej . Jasne , u mnie  ? " 
"- Może  być  . "
Poszłam na górę i podeszłam do  szafy  .  Stałam tam jakieś 20 min  nie mogłam nic znaleźć  już nie mieściłam sie w  nic . Po chwili zastanowienia wybrałam to . Poszłam do łazienki wzięłam prysznic następnie się ubrałam i  umalowałam . 
Gdy  skończyłam się malować  wyszłam z domu i zadzwoniłam po  Taksówkę  . Po 5  min była już pod moim domem . Wsiadłam do  niej  i podałam adres  kierowcy  .
Po 15 min drogi byłam  na  miejscu zapłaciłam  i wyszłam  .  Podeszłam do drzwi i zapukałam , po chwili otworzy mi Justin , weszłam do  środka  i sie z  nim przywitałam  . Poszliśmy do salonu i  usiedliśmy . 
- Przemyślałam wszystko . 
 - I jak ?
- No i postanowiłam ... 


---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Sieemkaa  Ludziee ! 


 Teen rozdział dedykuje  Mojej Kochanej Madzi !<33   To ona  mnie dzisiaj zmotywowała do pisania tego  rozdziału !  
 Dziękuje że jesteś ze mną i mi pomagasz  !  Kocham cię  !                                                                                                                                                                      


A co  do rozdziału krótki  wiem , ale nie mogłam nic  innego  wymyślić .  Nie za  bardzo mi się podoba  ale  to  już  zależy  od was . !  
CZYTASZ =KOMENTUJESZ